mucha mój tak samo wychowany. Mój jak się do niego wprowadziłam to nawet talerza ze stołu nie usunął! Teraz jak zostawia pusty talerz to pytam czy mu jeszcze dołożyć bo widzę,że bedzie jadł i się nauczył..
Ostatnio jak powiedziałam przy teściowej ,że kto to widział,żeby 34 letni facet nie wyprasował sobie sam koszuli to popatrzyła na mnie jak na ufo. Tylko ja całą ciąże zapierdzielałam do pracy a ona siedzi w domu to mogła mu prasować jak tak nauczyła a nie przynosić mi niewyprasowane na górę!!!
A jak powiedziałam mojemu ostatnio ,że ja już nie mam siły wszystkiego sama w domu robić to mi powiedział,że dla niego to jest nowa sytuacja ( z którą jak widać sobie nie radzi) bo ja zawsze przecież sama wszystko robiłam i nie narzekałam.... WRRRRR oni to nic nie rozumieją... Dobra koniec bo się nakręcam...
a gdzie Marcelina???
Ostatnio jak powiedziałam przy teściowej ,że kto to widział,żeby 34 letni facet nie wyprasował sobie sam koszuli to popatrzyła na mnie jak na ufo. Tylko ja całą ciąże zapierdzielałam do pracy a ona siedzi w domu to mogła mu prasować jak tak nauczyła a nie przynosić mi niewyprasowane na górę!!!
A jak powiedziałam mojemu ostatnio ,że ja już nie mam siły wszystkiego sama w domu robić to mi powiedział,że dla niego to jest nowa sytuacja ( z którą jak widać sobie nie radzi) bo ja zawsze przecież sama wszystko robiłam i nie narzekałam.... WRRRRR oni to nic nie rozumieją... Dobra koniec bo się nakręcam...
a gdzie Marcelina???
.
.Musisz coś z tym zrobić bo tak zazwyczaj jest ,że jak nie powiesz stanowczo co i jak i ,że sobie nieżyczysz wpierdzielania się w swoje małżeństwo to tak jakbyś dała na to zezwolenie.Z mężem też powinnaś zrobić pożądek ,napewno jest mu wygodnie ,że wszystko robisz ty a on prawie nic każdemu byłoby tak fajnie ,ale bez jaj takie sprawy trzeba załatwiać na gorąco i nie pobłażać drugiej stronie .Dlaczego ty masz tyrać jak koń pociągowy i nadskakiwać ,serca trzeba nie mieć aby kobieta z zagrożoną ciążąbiegała i gadowi obiadki pod nos podstawiała -wrrr !!! ale się wkurzyłam 