Petunia
Zaangażowana w BB
Oj, jak miło przeczytać, że nie tylko ja co chwilę wietrze lodówkę, bo ostatnio zaczynam sama siebie przerażać ;-) Też czytalam, że pod koniec przeważnie się chudnie i zaczełam sie martwic, że cos ze mna nie tak ;-) Właśnie jestem po 6 dużych brzoskwiniach i tabliczce czekolady- masakra 
flower188 wybaczam za pominięcie ;-) Ja osobiście wybrałam sobie termin porodu właśnie dzisiaj i nici z tego będą chyba :-( Nawet mojego wczoraj zaciagnelam na przytulanie (po wczesniejszym przedstawieniu artykułów w necie, że seks jest bezpieczny, a nawet znalazłam ze POWINNO się go uprawiac tydzien przed terminem i sie chlopak przekonał- w końcu :-))- dziś próbujemy dalej -mam nadzieje ;-)

flower188 wybaczam za pominięcie ;-) Ja osobiście wybrałam sobie termin porodu właśnie dzisiaj i nici z tego będą chyba :-( Nawet mojego wczoraj zaciagnelam na przytulanie (po wczesniejszym przedstawieniu artykułów w necie, że seks jest bezpieczny, a nawet znalazłam ze POWINNO się go uprawiac tydzien przed terminem i sie chlopak przekonał- w końcu :-))- dziś próbujemy dalej -mam nadzieje ;-)
Poza tym zaliczyliśmy kolejną wizytę pani Położnej i pierwszy spacer, no i pępuszek odpadł, aaaaaaaaaaaa no i dziś o 7.40 Borys skończył tydzień:-) Na spacerku grzeczny, spał cały czas, jutro ma być cieplutko to się znowu wybierzemy ;-) Jutro rano idziemy do przychodni się zważyć i skontrolować poziom bilirubiny, Mały jest już dużo mniej żółty, ale dla świętego spokoju sprawdzimy, żeby nic nie zaniedbać