• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

sierpniowe ciężaróweczki 2011:D

reklama
asiacur, osobiście jestem normalnie zarąbiście zachwycona :-D. Nie wysysa mózgu, jestem 'hard corem' i stwierdziłam, że najpierw zrobię na sobie na sucho, zanim przyłożę dziecku:-D. Ustawiłam na najsłabszą moc odkurzacz i stopniowo ją zwiększałam, żeby było w miarę mocno, ale bez przesady. Zajmuje całe odgilowywanie max 10 sekund(2 dziurki). Li dzisiaj przed snem sama mi nadstawiła nosa, także w dobę z rozwrzeszczanego dzieciaka, którego prawie pasami związywałam, pełnej histerii przy wyciąganiu fridą, zrobił się mały kozaczek :tak: Nie dość że nie płacze przed, to ani w trakcie, ani po, a odciąga lepiej niż frida. Frida będzie tylko turystyczna, bo jak dla mnie to już 'dno'.

Tonya, mam nadzieję że tym razem już urodzisz :-D. Powodzenia!
 
Tonya no masz racje uparty-dobrze mu u Mamusi!
U mnie ciszami chyba póki co tak zostanie.Raz bym chciała żeby już się zaczęło,bo zgaga mnie męczy-od wczoraj troszkę odpuściła,pojawiła się dopiero teraz,ale zwalczam.Natomiast myślę sobie,ze jak Maluszek nie jest gotowy to niczym Go nie zmobilizuje.Odbyłam dziś spacerek z Córcią-i spokój.Mały daje o sobie znać,więc jestem spokojna.
 
a co Wy z ta chatka wszystkie? chyba MArcelinaa wstawiala linka ale mi sie wtedy nie otworzyl, prosimy o szczegoly na kulinarnym...

TONYA bedziemy trzymac kciuki za te noc...
 
No ja tez chce chatke....i zaraz sobie poczytam o tym odgilowaczu do odkurzacza....zdecydowanie lepiej brzmi niż ciagniecie ustami....i jak jeszcze nie męczy ani matki ani dziecka to już w ogóle super chyba.
 
:szok: nocami muszę was nadrabiać :-D , wystarczy że człowiek pojedzie na zakupy , do fryzjera a tu się kobitki rozpisały że hoho ;-)uciekam spać po całym dniu chodzenia.
 
dzień dobry:-)

No właśnie ja też się zastanawiam czy jednak to wtedy nie zostaje bardziej pod kontrolą, a nei że dziecko sie napycha ile wlezie i potem jest jak bułeczka w przyszłości...

tylko wytłumacz drącemu się dziecku,że nie może teraz jeść bo powinno za godzinę....

asiacur, osobiście jestem normalnie zarąbiście zachwycona :-D.

dzięki komu:-D?????

Tonya rodzisz w końcu:-)???

szuszu to już jutro... ale fajnie...
 
dzień dobry:-)



tylko wytłumacz drącemu się dziecku,że nie może teraz jeść bo powinno za godzinę....



dzięki komu:-D?????

Maggie, ja zabawiałam, przytulałam, nosiłam ale zazwyczaj to była kwestia 20-30 minut (+20-30min dawałam sobie widełek). I ciężko było może 2 tyg., a potem już tylko lepiej, po miesiącu w ogóle zapomniałam o jakimiś 'przeciąganiu'. Ale faktycznie trochę to wymaga, zwłaszcza jak wokół ciotki dobra rada i Ci jeszcze wmawiają, że głodzisz dziecko albo coś. Moja mama tak mi na psychę wjeżdżała, a potem wszyscy dumni jak dziecko od maleńkości może mieć pięknie zorganizowany każdy dzień tak samo..

I oczywiście, że dzięki Tobie :-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry