Taycia z mailami jestem do tyłu to fakt, ale się poprawię :-) Trochę Ci daje popalić ten Twój Szymuś z tego co czytam. Takie jak opisujesz dni miewam naprawdę rzadko. No i udało mi się Artura przestawić na spanie w łóżeczku (spał większość nocy z nami, co nie było wygodne) z czego bardzo się cieszę. Ale co by się nie działo damy radę z tymi naszymi synkami, bo innego wyjścia nie ma 
Miriam to jednak coś za coś, mój waży mniej, ale za to przerwy w jedzeniu ma dłuższe ;-)
Malgo u mnie jest inaczej, bo mały w zasadzie nie ma alergii tylko bardziej problemy z trawieniem. Białka nie mogę jeść, ale odrobinę mleka do kawy zbożowej i np. ser żółty toleruje i sobie radzi z trawieniem. No i więcej jest dni, gdy mu nic nie dolega, niż takich z problemami, więc czekam aż mu ten układ trawienny dojrzeje do końca i już będzie git. Dobrze, że przy takiej mieszance Twój synek nie odrzucił piersi (tego się najbardziej boję jak myślę o włączeniu MM) i się sprawdza - oby tak dalej.
A co do wagi to mi cały czas spada, został kilogram do wagi sprzed ciąży, ale pochłaniam dość duże ilości wszystkiego w tym dużo słodyczy, więc się zastanawiam ile bym ważyła jakbym tego słodkiego nie jadła...
Wczoraj zaczęłam ćwiczyć brzuszki...11 to było wszystko na co mnie aktualnie stać - załamka
A taką miałam dobrą kondycję przed ciążą...no cóż, trzeba się za siebie zabrać i ją odbudować

Miriam to jednak coś za coś, mój waży mniej, ale za to przerwy w jedzeniu ma dłuższe ;-)
Malgo u mnie jest inaczej, bo mały w zasadzie nie ma alergii tylko bardziej problemy z trawieniem. Białka nie mogę jeść, ale odrobinę mleka do kawy zbożowej i np. ser żółty toleruje i sobie radzi z trawieniem. No i więcej jest dni, gdy mu nic nie dolega, niż takich z problemami, więc czekam aż mu ten układ trawienny dojrzeje do końca i już będzie git. Dobrze, że przy takiej mieszance Twój synek nie odrzucił piersi (tego się najbardziej boję jak myślę o włączeniu MM) i się sprawdza - oby tak dalej.
A co do wagi to mi cały czas spada, został kilogram do wagi sprzed ciąży, ale pochłaniam dość duże ilości wszystkiego w tym dużo słodyczy, więc się zastanawiam ile bym ważyła jakbym tego słodkiego nie jadła...
Wczoraj zaczęłam ćwiczyć brzuszki...11 to było wszystko na co mnie aktualnie stać - załamka
A taką miałam dobrą kondycję przed ciążą...no cóż, trzeba się za siebie zabrać i ją odbudować
Ostatnia edycja:
ledwo z kolek człowiek wyjdzie a tu już za rogiem czycha ząbkowanie
.Co do spania nasz odpukać śpi pięknie zasypia późno bo około 22-23 ale budzi się w nocy tylko około 3-4 i później około 6 następnie o 8-9 i po około godzinie znowu zasypia na 1 godź. a jak idziemy na spacerek zasypia w locie śpi cały spacer i po powrocie do domu w wózku śpi jeszcze 2 godź.
. W foteliku też ma ciasno w kombinezonie ale nie w tym jest u nas problem.....jemu nogi już są do końca fotelika ........Starszy na 6 miesięcy się przesiadał do nowego.......Wagi 9 kg nie miał tylko te nogi mu od kolan już wystawały hehehe.