reklama

sierpniowe ciężaróweczki 2011:D

reklama
taycia Kochana co Was nie zabije to Was wzmocni. No właśnie i co z teściową jest już? Na kupę to nie pomogę, bo Igor na cycu to kupę robił ładnie. Później śliwki w słoiczku dawałam, ale tu nie ma mowy o śliwkach ...
 
Agulaula - tesciowa przyleciala we wtorek,w dniu kiedy M. mial wrocic do pracy. Oczywiscie doprowadza mnie do czerwonosci kiedy jest z Szymciem i co drugie slowo co slysze to nie wolno,alee nie czas na dasania- opiekuje sie Nim dzieki czemu ja moge sie zajac Mikusiem. Karolaola - my tez na cycu. Nigdy nie bylo problemu az do teraz. Herbatka koperkowa tez nie zadziqlala. Wydaje mi sie,ze jest tubpowiazanie z moja choroba. Ja mam biegunke,a on zaparcie. Serce mi sie kraja..
 
Witam, to może ja coś napisze. Obecny tydzień jest dla mnie trudny. Pawełek chory jak wiele dzieci teraz. Z niedzieli na poniedziałek dostał takiego kataru, że nie mógł oddychać a wiec i pic i spać. W nocy spałam 2 godziny a potem do roboty. Do kataru doszedł kaszel wiec wylądowalismy u lekarza. Dostał antybiotyk ceclor. Minęło już tyle dni ale ja nie widzę jakiejś wielkiej poprawy. Katar leje mu sie ciurkiem. Czasami tylko zasycha. No i nie śpi od tygodnia w dzień.
Taycia, trzymaj się dzielnie.
 
Taycia, zdrówka dla Ciebie i Mikołaja. Tak to jest z dwójką, że jedno od drugiego łapie, zwłaszcza jak starsze w przedszkolu lub żłobku. No i dużo sił dla Ciebie, chociaż i tak wiem że świetnie sobie radzisz, początki bywają trudne, ale z dnia na dzień będzie łatwiej :-)
Agulalula, gratulacje!
Moniek, zdrówka dla Pawełka.

Ja tu też do Was zaglądam. Szkoda że nie chcecie się FB przenieść, tam wygodniej się pisze :-)

Tomuś od jakiegoś czasu chodzi, ma 11 zębów, kolejny lada dzień się pojawi. Mamy problemy ze spaniem w nocy niestety. Ale udało mi się w końcu odzwyczaić go od butelek.

Pozdrawiam Was ciepło.
 
Dzięki Babeczki!

Karolaola - czopek próbowaliśmy, co prawda gdzieś 1/5 ,więc jutro włożymy połowę,bo nadal kupy brak. Jest strasznie umęczony , po jedzeniu ciśnie tą kupkę,że 2 h mam z głowy. Jest mi go koszmarnie żal... :-(:-( :-(i naprawdę jak ten czopek nie pomoże to ja nie wiem ... próbowaliśmy już naprawdę wszystkiego...

Dziś znowu wylądowałam u lekarza... gorączka utrzymuje się już 5 dzień.. nie mam siły, tabletki nie działają. Pojechałam po inne ... konwersacja z lekarzem ' przepiszę pani penicylinę,ale we większej dawce' , ja:' ale ta penicylina nie działa,bo biorę ją całe trzy dni i ewidentnie na mnie nie działa ( pierś boli, gorączka jest) , lekarz : 'to przepisze ( i tu podaje nazwę leku) ten', ja :'a bezpieczny do karmienia piersią?' ,spojrzał w książeczkę 'a jednak nie', no to inny,ale napisane jest,że zachować środki ostrożności cokolwiek to znaczy... no to 60 e proszę i do widzenia. Myślałam,że się zapłaczę. W domu od razu na google próbując przetłumaczyć ten lek no i w Pl każdy antybiotyk : przeciwskazania : karmienie piesią i ciążą. Na jednym napisane było,że nie znane są tak naprawdę skutki działania tego leku na przenikanie do mleka...

No i pożegnałam się z cyckiem.. póki co odciągam,bo chcę zachować laktację,ale od kiedy jestem chora Mikuś nie może zrobić kupy,więc może na sztucznym mleku i dopajaniu go wodą coś się ruszy. Jest mi znowu cholernie przykro,ale nie miałam wyboru. Nie stać mnie żebym biegała co nuż do innego lekarza i nawet nie wiadomo czy lek mi pomoże i jak działa na niego...

Szymon też strasznie ząbkuje, nadal ma biegunki... już wysiadam... :-(:-(

Moniek - u nas w ie jest takie coś co pryskasz na łożko ( ala taki vick) i to powoduje,że dziecko w nocy śpi lepiej. Nie musisz mu wtedy ściagać noska,bo sam się oczyszcza ... spróbuj sól fizjologiczną to bynajmniej katar będzie spływał z nosa,a nie do płuc. Spójrz,w Pl na pewno takie coś mają.
 
Szuszu - dzieki :-) u Ciebie chyba też nastąpiła zmiana statusu ? ;-)
Taycia normalnie jak czytam co piszesz to ja bym chyba siedziała i ryczała - dużo dużo siły !
u nas wszystko ok :-) więc nie ma o czym pisać za bardzo - oprócz tego, że Agacioch nadal boi się chodzić samodzielnie ale to było raczej do przewidzenia, że chodzić będzie jako ostania z sierpniowych dzieciaczków. A tak mnie zastanawiało ostatnio czy któreś dziecko już załapało robienie siusiu na nocnik?
 
reklama
Agulaula - ja już swoje wypłakałam :-(:-(:-( no cóż...takie życie

My próbowaliśmy wysadzać Szymcia,ale boi się nocnika i zaczyna płakać jak go sadzamy,więc póki co wstrzymaliśmy się z nocniczkiem (chociaż kupkę robi na kucąco)

Miłego dnia!!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry