Dzięki Babeczki!
Karolaola - czopek próbowaliśmy, co prawda gdzieś 1/5 ,więc jutro włożymy połowę,bo nadal kupy brak. Jest strasznie umęczony , po jedzeniu ciśnie tą kupkę,że 2 h mam z głowy. Jest mi go koszmarnie żal... :-

-( :-(i naprawdę jak ten czopek nie pomoże to ja nie wiem ... próbowaliśmy już naprawdę wszystkiego...
Dziś znowu wylądowałam u lekarza... gorączka utrzymuje się już 5 dzień.. nie mam siły, tabletki nie działają. Pojechałam po inne ... konwersacja z lekarzem ' przepiszę pani penicylinę,ale we większej dawce' , ja:' ale ta penicylina nie działa,bo biorę ją całe trzy dni i ewidentnie na mnie nie działa ( pierś boli, gorączka jest) , lekarz : 'to przepisze ( i tu podaje nazwę leku) ten', ja :'a bezpieczny do karmienia piersią?' ,spojrzał w książeczkę 'a jednak nie', no to inny,ale napisane jest,że zachować środki ostrożności cokolwiek to znaczy... no to 60 e proszę i do widzenia. Myślałam,że się zapłaczę. W domu od razu na google próbując przetłumaczyć ten lek no i w Pl każdy antybiotyk : przeciwskazania : karmienie piesią i ciążą. Na jednym napisane było,że nie znane są tak naprawdę skutki działania tego leku na przenikanie do mleka...
No i pożegnałam się z cyckiem.. póki co odciągam,bo chcę zachować laktację,ale od kiedy jestem chora Mikuś nie może zrobić kupy,więc może na sztucznym mleku i dopajaniu go wodą coś się ruszy. Jest mi znowu cholernie przykro,ale nie miałam wyboru. Nie stać mnie żebym biegała co nuż do innego lekarza i nawet nie wiadomo czy lek mi pomoże i jak działa na niego...
Szymon też strasznie ząbkuje, nadal ma biegunki... już wysiadam... :-

-(
Moniek - u nas w ie jest takie coś co pryskasz na łożko ( ala taki vick) i to powoduje,że dziecko w nocy śpi lepiej. Nie musisz mu wtedy ściagać noska,bo sam się oczyszcza ... spróbuj sól fizjologiczną to bynajmniej katar będzie spływał z nosa,a nie do płuc. Spójrz,w Pl na pewno takie coś mają.