Marcelina gratulacje!
Kurcze masę sierpniowych dzieciaczków ma już młodsze rodzeństwo!
Witamy:-)
Ale pogoda

normalnie mam wrażenie, że jest listopad, a nie czerwiec:/ u Was też takie deszcze?
No i tak siedzimy z przymusu w domu, jedyna moja atrakcja ostatnio to wyjście do supermarketu
Pflaume nam wyszły wszystkie trójki. Nareszcie!
Mania dalej rehabilitowana, ale to tylko formalność raczej, jeszcze w pt. musimy USG główki zrobić- mam nadzieję, że będzie ok. Uwielbia patrzeć na Igora i mimo, że praktycznie nie ma dnia, żeby ten jej nie palnął to obdarza go pięknymi uśmiechami i guga jak szalona. No i to tak po krótce, bo reszta bez zmian ...
A co do zmian to ostatnio miałam doła. Normalnie 2 dni z rzędu wszystko wydawało mi się takie nijakie, non stop to samo. Każdy dzień wygląda identycznie, o towarzystwie kogoś innego niż dzieci mogę pomarzyć, nigdzie nie możemy się ruszyć- D. dalej o kulach więc jakiekolwiek wycieczki odpadają i do tego ta pogoda

ale już jest ok. Chyba przesilenie letnie u mnie haha