T
taycia
Gość
Witam dzisiejszego dnia!
Petunia - ja też się zawsze denerwuję,że może coś będzie nie tak,ale potem mile się rozczarowywuje. Nie martw się,, będzie dobrze...
Mi znowu od dwóch dni zakrząta myśl tych badań prenatalnych. Praktycznie wszystkie już je miałyście,a ja zaraz w 13 tygodniu i nikt mi nie zaproponował takiego badania. Co gorsze , ginekolog będzie dopiero w przyszłym tygodniu i teraz pytanie... czy znowu mam zapłacić fortunę,ale iść zrobić te badania czy dać sobie spokój??
Ogólnie rzecz biorąc lekarka była zadowolona z dzidzi,że ładnie się wszystko rozwinęło,ale sama myśl,że może mogłabym zapobiec jakiejś chorobie we wczesnym stadium nie daje mi spać. Chciałabym po prostu usłyszeć - tak dziecko ma nosek itp,a tak siedzę i myślę co robić .... :/:/
Petunia - ja też się zawsze denerwuję,że może coś będzie nie tak,ale potem mile się rozczarowywuje. Nie martw się,, będzie dobrze...
Mi znowu od dwóch dni zakrząta myśl tych badań prenatalnych. Praktycznie wszystkie już je miałyście,a ja zaraz w 13 tygodniu i nikt mi nie zaproponował takiego badania. Co gorsze , ginekolog będzie dopiero w przyszłym tygodniu i teraz pytanie... czy znowu mam zapłacić fortunę,ale iść zrobić te badania czy dać sobie spokój??
Ogólnie rzecz biorąc lekarka była zadowolona z dzidzi,że ładnie się wszystko rozwinęło,ale sama myśl,że może mogłabym zapobiec jakiejś chorobie we wczesnym stadium nie daje mi spać. Chciałabym po prostu usłyszeć - tak dziecko ma nosek itp,a tak siedzę i myślę co robić .... :/:/
w pierwszej ciąży nie chciałam ślubu z racji tego, że ciąża to trzeba jakoś tak się poukładało, ze przez 4 lata też go nie wzieliśmy zawsze coś odsuneło ten termin na rok nastepny a może to nasze lenistwo tak powodowało... i fakt, ze papier nam nie potrzebny do bycia szczęśliwym. A teraz zapragneło się drugiego dziecka no i chyba czas wyregulować sprawy... no i brak pomysłu!!! najpierw była opcja cywilny - ale mnie to jakos nie satysfakcjonuje i jakos nie daje poczucia tego najważniejszego dnia. kościelny owszem ale czy z brzuszkiem chcem - sama nie wiem no i koło się zamyka
dobrze, ze wiem choc jedno, ze w końcu chcem ślubu
teściowa marudzi zróbcie to w Boże Narodzenie z chrzcinami a ja jakos nie mam ochoty robić tego co ona sobie wymyśliła i na złość jej zrobie odwrotnie a tak sobie dla zasady - "odmroże sobie uszły a nie posłucham mamy i nie nałoże czapki" !! Cos musimy wymyśleć a co do załatwiania sprawy papierkowe mamy załatwione, a co do wesele nie robimy ja nie chcem, nie lubię takich imprez i nie mam ochoty wydawać kasy po to zeby ciotki koltki siedząc przy stole obrabiały kazdemy dupe po koleii a zwłaszcza młodym bo nie to na stole stoi co one by chciały
;-) normalnie wziąć taka przychodnie i wysadzić w powietrze , rejestracja od 7,45 a ja 7,50 stoje pod okienkiem a pani z łaska oznajmia mi, że do naszej lekarki nie ma już numerków i sie pyta co z dzieckiem ja jej mówie a ona, ze z goraczką i gardełkiem moge poczekać sobie do poniedziałku