• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

sierpniowe ciężaróweczki 2011:D

reklama
Lenko,ja powiem tak, Natke miałam rodzić na Inflanckiej,potem okazało się,że mam tą zakrzepice i wtedy trzeba wybrać szpital wieloprofilowy( tak mi powiedzieli na Inflanckiej jak sie zgłosiłam w 8 miesiącu ciazy). Wtedy z Inflanckiej skierowali mnie do Bielańskiego,lezałam tam tydzień na patologii( choć z dzieckiem było wsio ok,tylko o ta zakrzepic chodziło),no i jak tam tak pobyłam to stwierdziłam,że mimo iż wiele rzeczy mnie tam raziło wręcz to jakos tak poznałam juz te oddziały,połozne ,że chciałam tam rodzic i z reszta wraz z wypisem do domu dostałam kartke z pierwszeństwem przyjecia w razie jak sie zacznie poród. Ale życie jest jakie jest i jak pojechałam o 5.30 rano na izbe przyjec z odchodzacymi wodami,to mi powiedzieli,że brak miejsc i szukają innego szpitala i w tedy sie pokapowali,ze moj gin jest z Wołomina,wiec moze chce tam rodzic i w sumie ja sie zgodzilam,bo mam super gina i w sumie jakoś sie bezpieczniej czułam wiedząc ,że on jest przy mnie,zna mnie itd. I tak oto trafiła do szpitala w Wołominie i mam tak rewelacyjne doświadczenia,ze nie chce rodzić nigdzie indziej. Było rewelacyjnie,miłe położne,cudna atmosfera,czulam sie na maksa zaopiekowana(czego nie było w Bielańskim),dziecko było od poczatku ze mną( co nie zawsze jest w Bielańskim zwłaszcza w okresie letnim kiedy jest mega duzo porodów). Takze ja rodze tylko w Wołominie. Jedyny minus to Wołomin wpisany w akcie urodzenia w rubryce miejsce urodzenia...ale ja akurat do tego nie przywiazuje wagi,jakież to ma znaczenie???
 
Witam się z rana kobitki :-).
Byłam dziś ranoo na wyniczkach ,mąż po południu odbierze zobaczymy jak wyszły.Zważyłam się przy okazji u pielęgniarek ,bo waga ta sama co waży mnie położna mojego gin. i okazało sie ,że na plusiku prawie 4,5 kg.:-)-tyję w oczach:-D tylko gdzie te kg.weszły chyba wszystko w brzuszek i cycolki:-D.
 
Natt rozumiem Cię doskonale, ja też z powodu braku miejsc wylądowałam z córą w zupełnie innym mieście, prawie 100 km od warszawy - u rodziców, bo miałam okropnego stresa, że nie będę miała gdzie rodzić. i właśnie tam miałam cudowną położną i opiekę poporodową, także sentyment pozostał. jednak teraz raczej zdecyduję się już bliżej domu.

Szuszu ja właśnie planowałam na Madalińskiego, nawet się zapisałam tam do przychodni, ale jeszcze podobają mi się nowe sale na inflanckiej. Fajnie Ci, że masz tam mamę. Może się spotkamy przy porodzie, kto wie...
 
Matko jedyna kobiety -JAKI ŚNIEG :szok: my chcemy WIOSNEEEE!!!!!!:-)
U MNIE WCZORAJ WśWINOUJŚCIU W DZIEŃ BYŁO 12 STOPNI-PIĘKNIE AŻ ŻYĆ SIĘ CHCE :-)
 
reklama
we Wrocławiu od rana pada :( a było juz tak pięknie...

Ja tez jeszcze nie czuje ruchów...no moze od czasu do czasu cos mnie polaskocze ale zadko i malo wyraznie :( a juz tak czekam....

mal-gosia- trzymam kciuki za dzisiejsza wizyte:) ktoras jeszcze dzis idzie do gina??
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry