• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

sierpniowe ciężaróweczki 2011:D

Marcelina, Bishopka- ja za to slyszalm ze chec na pomarancze jest czesta i normalna w ciazy. Ja sama pochlaniam kilogramy pomaranczy i litry soku pomaranczowego. W sumie pomarancza to moja najwieksza chetka ciazowa mniam mniam :D
 
reklama
Witam się dziewczyny po śniadanku,
trzymajcie się wszystkie dzielnie. Mam nadzieję, że wszystko u każdej się powyjaśnia i pozałatwia.
Ja właśnie pragnąc przywitać męża (który ma 1 dzionek urlopu) śniadaniem w łóżku, zaplanowałam pyszną jajeczniczkę. Teściowa jakiś czas temu przywiozła nam jajka ze wsi i trzymałam je w takim dużym pojemniku. Wyciągam ten pojemnik po cichutku, żeby nie pobudzić a tu trach wszystkie jaja się wysypały.... Jedno się uratowało :/ Ale jajecznicę udało się zrobić bo to co się potłukło akurat trafiło do szufladki w lodówce:D
A z dietą to staram się nie przesadzać z niezdrowym jedzeniem, czasami nie umiem Wiktorkowi odmówić jak "prosi mamę" o coś co mu akurat posmakowało i tak wcinam sorbety z Grycana ostatnio kilka razy z rzędu. Raz o 21 pojechaliśmy na kebaba i takich grzeszków na sumieniu mam coraz więcej:/ A na wagę strach wejść już, ostatnio byłam 4,5 kg do przodu:( Pewnie teraz jest dużo więcej... Ogólnie nie przepadam za słodkościami choć w ciąży i to się jak widać zmieniło.
 
Marcelina, Bishopka- ja za to slyszalm ze chec na pomarancze jest czesta i normalna w ciazy. Ja sama pochlaniam kilogramy pomaranczy i litry soku pomaranczowego. W sumie pomarancza to moja najwieksza chetka ciazowa mniam mniam :D

ja dokładnie tak samo :-D siadam, łapię karton w ręke- 100 % z cząstkami owoców i piję do dna.
Co dziwne bo ja mało piję.
Albo pomidorowy.
Ostatnio w 1,5 godziny dwa litry szklanka po szklance !
Teraz mam manię brzoskwini..na razie zadowalam się sokami i owocami z puszki.

Lody mi przeszły..ale jak tak piszesz Akutan o sorbecie to nie pogardziłabym !
 
My pokochaliśmy soki wyciskane, pijemy teraz hektolitrami. Soki pomidorowe mimo, że je uwielbiam w pierwszym okresie ciąży był jednym z powodów dlaczego musiałam ściskać się z porcelaną. Na razie jeszcze mi źle się kojarzy ale powoli powoli wszystko wróci do normy.
Z utęsknieniem czekam na świeże truskawki i czereśnie i arbuzy:D Oj będę tylko kursować na bazarki i wcinać.
A jutro mam badanie USG- może tym razem więcej się dowiem.
 
Hejka!

Witam poniedziałkowo. U mnie dzisiaj ładna pogoda, chociaż wcześniej padał deszcz. Jeśli chodzi o jedzenie to nie odmawiam sobie niczego. Mój Mąż jest strasznie przewrażliwiony na to co jemy ( zawsze był),więc w mojej kuchni nie zobaczycie białego chleba czy mrożonych warzyw. Mamy wszystko zdrowe i organiczne i k...wsko drogie,ale niestety moja połówka innych rzeczy nie je. Nawet 'pomysł na' nie zje,bo on woli zrobić coś sam... już w sumie się przyzywyczaiłam,ale czasami marzy mi się bialutki chlebek..mniam,mniam :-)
U mnie wagowo ok.+4, 5 kg na plus....
Jutro mam wizytę,więc kochane trzymajcie kciuki :-)
A zapomniałam ponarzekać... czy wy macie problemy ze znalezieniem odpowiedniej pozycji do spania? ja się ostatnio tak kręce,że sama się na siebie wkurzam :angry:
Monilla - trzymaj się !
Kasica - daj znać co się z Tobą dzieje...
Pozdrawiam serdecznie!
 
Monila pozdrawiam serdecznie:-)
Kasica daj znać co tam u Ciebie
U mnie plamenia przeszły a od paru dni jest mi niedobrze, jestem bardziej ospała:-(, kolacji to nie mam ochoty jeść a wcale w ciągu dnia nie jem dużo (miesiąc temu więcej jadłam) może to jakaś anemia albo cukrzyca - zobaczę po piątkowych badaniach
 
Hej,
straszne rzeczy tu czytam, Kasica trzymaj się, oby to nie było nic poważnego. Za Ciebie i Twoje dzieciątko Monila tez trzymam kciuki, wszystko się wyprostuje!

Sylvi ja też jestem ciągle zmęczona i mogłabym spać całymi dniami, niestety wyniki badań nie są zbyt dobre. A jeśli chodzi o jedzenie, to czasami cały dzień nie mam na nic ochoty a i tak +6 kg do przodu, ale zasadniczo kieruję się instynktem i jeśli mam na coś ochotę - nawet jeśli to jest czekolada, wychodzę z założenia, że takie jest zapotrzebowanie organizmu, widocznie jest w tym czymś jakiś tajemniczy składnik, którego mi brakuje...;-) - tak się czasem oszukuję...
nie znalazłam tylko tłumaczenia na McFlurry, które pochłaniam jak tylko mam okazję, a które odkryłam dzięki Sierpniówkom oczywiście:-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry