reklama

sierpniowe ciężaróweczki 2011:D

reklama
Kochana ja dzis cały dzień myślę nad tym ale powiem Ci szczerze że dla mnie dziecko to PRIORYTET wiadomo każdy by chciał mieć cos z tej pracy bo byt lepszy ale pieniadze nie daja takiego szczęścia. Poza tym jak utaisz ciąże i dali by Ci umowe od stycznia to pewnie szybko sie z niej wywiną jesli im to nie podpasuje. Moim zdaniem powinnas porozmawiać z szefem szczerze i zobaczysz co dalej robic i co on Ci powie< przytulam>:*
 
Witam Was serdecznie. Postanowiłam zajrzec i poczytać troszeczkę. Widzę, że piszecie o pracy. Ja jestem może w lepszej sytuacji bo pracuję w szkole wiec zdarza sie że kończe zajęcia wcześnie. No ale poza tym mam sporo korepetycji wiec również się nie oszczędzam. Niestety nie mogę z nich zrezygnować bo mamy chwilowe problemy finansowe. Mąż ma problem z praca a tutaj dzidzia w drodze. Takie jest życie. Każdy ma jakieś problemy. Poza tym tak jak wy nie mam siły. Jak wróce ze szkoły to nie mam siły nic zrobić. Leze na łóżku i nic nie robie. Nigdy tak nie miałam no ale co zrobić. Mam nadzieję, że niedługo energia wróci. 3majcie się ciepło.

 
a jak liczysz???? ja od ostatniego dnia miesiączki i mamy 6 tyg ciaze skonczona i 4 dni 7 tygodnia ja to tak rozumuje a TY????
a i jak byłam ostatnio u lekarza dokładnie tydzień temu powiedziała ze to 5 i pol tygdonia ciąży od ostatniego @;-)

Pati.b. "saga dobrze ci mowi jestes w 7 tygodniu a dokladnie w 4 dniu siudmego tygodnia a skonczone masz pełne 6 "

hehe ale jaja to ja nie wiem jak ja to wyliczyłam :/ spojrzałam na sówaczek pisze 6 to 6 wogole nie pomyślałam :) Dzieki wielkie za wyjaśnienie hehe ale wstud ;)
 
hej dziewczyny :)
piszecie jak szalone, jak wracam do domku po pracy zawsze 10 stron do przeczytania mam:P
witam nowe sierpnioweczki

kahaka- gratuluje pieknego testu :D:D:D

kasica88- a nie masz jakiegos prawnika zeby podpytac go ? jezeli masz szanse na umowe to nie mow nic, chyba ze bedziesz czula, ze cos jest nie bezpieczne dla fasolki wtedy powiedz, ze nie zrobisz tego bo jestes w ciazy i postaraj sie nie robic tych nocek...

oli b- o sprzataniu to ja cos wiem zbieram sie od 2 dni zeby posprzatac i nie idzie mi to wogole teraz jestem na etapie weekendowym (weekend wolny wiec mam zamiar wysprzatac chate jak to pojdzie to jeszcze nie wiem)

ja dzis bylam u lekarza powiedzial ze powinnam dostac wczesniejsze usg ok 8-10 tyg (normalnie robia w 12) ale kiedy to on niewie, powiedzial ze wysle pismo do szpitala i mam czekac na list ze szpitala ma byc za 7-10 dni WITAJCIE WYSPY
 
Ostatnia edycja:
Kamilaedi fajnie jakby się udało z tym usg będę 3 mać &&&&&:-) Co do objawów dalej u mnie bez zmian cyce spanie zmęczenie hustawka nastrojów zgaga itd Ciesze się że są bo przynajmniej czuję i wierzę że fasolkę mam w brzuszku:-)
Nadzieja
luz sama się zawinęłam i nie wiedziałm czy dobrze czytam:-P
 
Jeśli chodzi o objawy to u mnie z nimi kiepsko... sama nie wiem czy mam sie cieszyc :/ poprzednio czułam ze jestem w ciąży a teraz totalnie nic ! Ostatnio byłam taka senna ze zasypiałąm prawie na stojaco a teraz mam tyle energi ze szok :) Moze za niedługo cos poczuje :)

Posprzatałam troszke w domku :) teraz cos przegryze :)

Widzialam ze rozmawialiście o pracy - nie udzielam sie bo ja tylko troche pracuje i nie jestem wtajemniczona w prawo :/ Ale również jak Wy uważam ze Fasoleczka jest najważniejsza !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Pozdrawiam !!
 
reklama
witajcie dziewczyny..bardzo milo bylo mi Was poznac ...napisze co u mnie i znikam...

dzis powtorzylam bete we wtorek byla 259 dzis 232 czyli powoli,ale spada czyli moja dzidzia odeszla....
po konsultacji z ginek.jestem w domu i w poniedzialek mam powtorzyc bete i podac Mu wynik i powie co dalej...beta wskazala na 4/5 t.c.od zaplodnienia...mam tylko brązowe plamienia wiec poronienie przede mną -mam nadzieje,ze w calym tym nieszczesciu oczyszcze sie sama i nie bedzie potrzebny zabieg i cala ta szpitalna trauma:-(:-(

jestem zalamana,zdruzgotana,rozgoryczona...jestem psychicznym i fizycznym wrakiem...staram sie trzymac ,dla męża,dla dzieci ,dla siebie ,ale są momenty takie jak teraz ,ze od pol godz.placze wręcz rycze i nie moge sie opanowac zeby przestac...

oplakuje to moje dziecię ktore od momentu testu bylo Marcelkiem lub Polą....



bardzo ciężko mi jest...bardzo,nie umiem nawet ująć tego w slowa...ten bol rozdziera serce,ściska gardlo ,ze aż oddech cięzko zlapać.....


kochane moje oby żadna z Was nie przechodzila tego nigdy-ja przechodzę to drugi raz-ze zdwojoną sila..


chce ,zebyscie wiedzialy ,ze każdej z Was z osobna dziekuje i grupowo ściskam-nie wymieniam z nicka bo nie chcialabym ktorejś ominąc...bardzo pomoga taka swiadomość ze cierpicie ze mną-troche to lagodzi moj ból..
jesteście kochane!!

życze Wam maluszkow o czasie i samych radosnych chwil w ciąży...my juz sie nie staramy...

żegnajcie babeczki-nic tu po mnie..
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry