• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

sierpniowe ciężaróweczki 2011:D

reklama
ooo widze ze humorki dzis dopisuja :)
ja tez sie larwie na balkoniku pod markiza...ale zeby nie bylo mam lapka na kolanach i od 11-stej próbuje napisac zakonczenie mgr-a. Kurde 80 stron tekstu napisana a ja nie moge sklecic jednej kartki zakonczenia :/ najchetniej napisalbym - brak wniosków :)

Mloda kapustka- mniam, juz czekam zeby ja przyrzadzic ale w sklepach jeszcze takie malutkie główki ze zal robić bo tylko ochoty nabiore.

Ja kapustke siekam(nie za drobno), podduszam w garnku z odrobina wody lisciem laurowym i zielem angielskim, potem dodaje podsmazony boczek i cebulke, troche koncentrartu pomidorowego i duuuuzo koperku i troszke cukru, sól, pieprz plus młode ziemniaczki i nic mi wiecej do szczescia nie trzeba :)
 
devi, ja tak samo... mam już całą pracę poza wstępem i zakończeniem i idzie się osikać, wymyślić nic nie mogę:D Najzabawniejsze w mojej pracy jest i tak to (informatyka), że od początku dozuję wiedzę, opisuję cały proces do wdrożenia danego systemu (zbudowanego na potrzeby firmy) a w ostatnim podrozdziale - SORRY WINNETOU nie udało się jeszcze wdrożyć, bo była obsuwa czasowa :D:D:D więc moja praca temat typu 'wdrozenie bla bla bla' konczy sie - wypiep..aj nie ma wdrożenia :D. I jak tutaj napisać mądre wnioski?:-D
 
ooo widze ze humorki dzis dopisuja :)
ja tez sie larwie na balkoniku pod markiza...ale zeby nie bylo mam lapka na kolanach i od 11-stej próbuje napisac zakonczenie mgr-a. Kurde 80 stron tekstu napisana a ja nie moge sklecic jednej kartki zakonczenia :/ najchetniej napisalbym - brak wniosków :)

Mloda kapustka- mniam, juz czekam zeby ja przyrzadzic ale w sklepach jeszcze takie malutkie główki ze zal robić bo tylko ochoty nabiore.

Ja kapustke siekam(nie za drobno), podduszam w garnku z odrobina wody lisciem laurowym i zielem angielskim, potem dodaje podsmazony boczek i cebulke, troche koncentrartu pomidorowego i duuuuzo koperku i troszke cukru, sól, pieprz plus młode ziemniaczki i nic mi wiecej do szczescia nie trzeba :)

Mi do szczęścia brakuje jeszcze schabowego:-D
 
czesc dziwczyny

ale mnie rozbawilyscie co niektore hehe

co do rozstepow- wspolczuje wszystkim ktore az tak duzo maja
ja cos tam na boczkach zauwazylam i na piersiach ale takie malutkie ze nawet sie nimi nie przejmuje - trudno nic nie poradze chociaz saruje sie regularnie

bylam dzis u lekarza ogolnego z tymi moimi ustami i zajadami - dostalam skierowanie na badania tak jak chcialam, jutro pojde zrobic i zobaczymy....

jakis czas temu wciagnelam truskaweczki mniam
a teraz chyba czas pomyslec o obiadku - jakas glodna dzis jestem

do uslyszenia pozniej
 
Kochane ja już po wszystkim, mały sie urodził 10 maja, ja w koncu w domu. Tylko jeszcze bez maluszka bo musi w szpitalu lezec. Ale jest już dobrze, mały był w cięzkim stanie ale juz dochodzi do siebie mysle że do miesiąca czasu bede mogła sie cieszyc moja kuszynka w domu.
Grzesia urodziłam przez cesarskie cięcie, juz jest ok.
 
Ojej Kasica, dobrze, że wszystko tak się skończyło. Życzę wam mnóstwo zdrowia. Jak się czujesz? W którym tygodniu urodziłaś? Trzymam kciuki za was.
 
Jeju..Kasica wielkie gratulacje!!!!! Mamy pierwszego sierpniowego maluszka!
Z Grzesiem już wszystko dobrze?
Bardzo się cieszę, myślałam dzisiaj o Tobie:-)
 
reklama
Kasica - witamy na świecie małego Grześka! mam nadzieję,że szybko zostanie wypisany ze szpitala i będziesz mogła się Nim nacieszyć !!!!!!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry