Muszę Wam napisać, że ledwo nadążam Was podczytywac.
Gratuluję Mamusiom, które dołączyły.
I bardzo się cieszę jak czytam Wasze miłe wspomnienia z wizyt. Kolejna moja wizyta już w czwartek. Ostatnio mieliśmy 2cm, już się nie mogę doczekać aż znów zobaczę nasze Maleństwo.
Pewnie zastanawiacie się co robię o tej porze będąc na L4.
Od początku ciąży mdłości męczyły mnie w nocy i nie pozwalały spać. Teraz nocne mdłości troszkę ustały, ale ok 3:30 /5:00 budzę się z ogromnym głodem. Do tego stopnia że jeśli natychmiast nie zjem to jest mi strasznie niedobrze. I tak od kilku dni siedzę sobie nad ranem lub w nocy z kubkiem kakao i kanapką...
Czy któraś z Was ma podobnie?