Cześć dziewczyny

Dołączam do Was jako już jako 13+5.
Do tej pory czuje się bardzo dobrze, żadnych mdłości i innych typowych dolegliwości, ale żeby nie było tak pięknie to uczepiły się do mnie dwie torbiele proste wykryte w 8 tygodniu i jedna na razie nie nie chce się wchłonąć. Tą mniejszą już moja gin przestała się przejmować ale większa z 8 cm na razie skurczyła się do 7 cm więc nadal jest za duża. Czekam niecierpliwie na wizytę 15.02. i wtedy okaże się czy konieczny będzie zabieg. Oby nie! Chociaż w szpitalu na konsultacji uspokajali mnie że "jak będzie trzeba to wytniemy i też wszystko będzie dobrze" i te słowa mnie trzymają przy pozytywnych myślach

Najważniejsze że z maleństwem wszystko dobrze. Niektóre dziewczyny wspominały coś o torbielach na początku ciąży. Czy któraś z Was ma nadal z nimi problem?