reklama

Słodki sen naszych pociech :)

reklama
Ja usypiam przy cycu albo na rękach ale nie noszę, tylko siedzę, śpiewam i głaszczę. Nie rezygnuję z tego z trzech powodów, po pierwsze bardzo to obie lubimy, po drugie usypianie trwa dokładnie z zegarkiem w ręku 5 minut po trzecie nie mam cierpliwości do usypiania samodzielnego. Podejmujemy co jakiś czas "próbę dojrzałości" i po 3 godzinach świrowania w łóżeczku dajemy za wygraną:-D
Jagoda w ciągu tych trzech godzin zaślinia poduszkę, pieska, rozbija nogami pozytywkę, rozwala pościel, analizuje barierki łóżeczka, nauczyła się też wstawać na kolana, jest przy tym niezwykle pobudzona i ani trochę śpiąca :confused2:
 
Hope, moja to samo - staje na kolanach i gryzie łóżeczko. Muszę spuścić niżej. A ja się napaliłam na te Twoje kołysanki , które poleciłaś i mam zamiar kupić. Włączacie je jeszcze?
 
O tak Matusia, nawet się nie zastanawiaj, są fantastyczne, nie ma usypiania przy którym nie lecą :tak:

Sygnałem, że idziemy spać jest odpalenie płyty. Znam już wszystkie na pamięć a i mnie uspokajają, to taka płyta ZEN :-D A Ropuch zasypia już przy pierwszej, max drugiej pozycji.
 
jako pierworódka zapytam inaczej a co jak zabraknie cyca? :-):-)

ale już doczytałam, że mała Jagodzia równiez usypia na rączkach.

no u nas jest odkładanie do łóżeczka. i wychodzę. zasypia w ok 5- do 20 minut w zależności od pobudzenia :) ale początki nie powiem były trudne. ale daliśmy radę. nie obyło się bez trudności.
 
Pewnie, że wolałabym odłożyć, wyjść i mieć święty spokój całą noc:-D
Ale dzieci różne są a ja i tak nie mam prawa narzekać, dzieć optymista, chętna, otwarta, odważna, roześmiana, więc na usypianie oko przymykam. Kiedyś i tak dorośnie.
 
paulina u nas akurat są pierwsze dni bez cyca no i nie jest źle... mała zasypia karmiona butelką i ją po prostu odkładam do łózeczka,
albo sama sobie trzyma leży pije i zasypia ...
a jak nie to chwilę trtzeba pobujac i odłożyć co zdarza się rzadko :tak: :-)
 
reklama
na początku az tak łatwo nie było bo nie chciała butli..
ale tydzięń już jest na samym MM i się przyzwyczaiła :-)
więc problemów nie ma... ;-)
w piwewszych dniach budziła sie s nocy bo się domagała tul;ania do mamusi... ale na szczęscie znów wszystko jest w normie i spi ładnie :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry