basiekkk
Fanka BB :)
muszę dać radę. Przekonałam już męża do mojego sposobu usypania , nawet mu poczytałam fragmenty książki, o której mówiłyśmy. Nakarmiłam Marti choć przysypiała przy cycu to delikatnie ją rozbudziłam, przytuliłam ją mocno, zaśpiewałam kołysankę i odłożyłam i czekam póki co. A Lenonek bez problemu najmniejszego zasnęła??

. Relacjonuję dalej: zaczęła płakać, idę a ona zagrzebana pod kołderką w zupełnie innym końcu łóżeczka, więc znów na rączki utuliłam, odkładam, coś okrutnie śmierdzi, kupa gigant, więc po cichutko przewinęłam, znów zaśpiewałam znów odłożyłam, póki co 1:0 dla Martynki