reklama

Słodkie listopadówki 2010

Podgrzybek byłam u dr Przemysława Witek, pomiary robię dla siebie bo chciałam do tego podejść poważnie i zobaczyć na co mogę sobie pozwolić.
Możesz sama spróbować zrobić sobie takie pomiary i wcale o nich nie mówić lekarzowi ja robię to dla siebie, a potem będę się pytać o tak proforma. W ten sposób wiem, że na śniadanie powinnam jeść koreczki śledziowe bo mi po nich cukier nie rośnie ale bez chleba. A z pieczywem (50 g samego chleba i nic więcej) jest tak, że po godzinie nawet gdzie mam cukier w granicach 120 to po 1,5 od zjedzenia mam nawet 151!:baffled: i teraz pytanie czy taki wzrost cukru też jest niebezpieczny dla dziecka?
 
reklama
Podgrzybek - takie przekroczenia miałam nawet dosyć często (średnio raz na dwa dni mam jakieś), ale nikt nie mówił mi nigdy o insulinie ... ale ja na śniadanie jestem w stanie zjeść 3 kromki chleba i nie mam po tym przekroczenia ...

Nissanka - najlepiej jak skonsultujesz to z diabetologiem jednak. Teoretycznie po większości posiłków cukier powinien pomału po godzinie zaczynać spadać. Mi się zdarzyło kilka razy, że wynik po godzinie był w miarę ok a później np. przez godzinę prawie się nie zmieniał, ale raczej nie rósł.
Sporadycznie wynik w granicach 140-180 jest jeszcze ok jak nie utrzymuje się długo, pytanie tylko czy u Ciebie takie wyniki są rzeczywiście sporadyczne skoro cukier rośnie Ci nawet po godzinie.
 
Powiem wam że ja nie cierpię się kłuć i każdy dodatkowy pomiar to dla mnie wyzwanie. No ale do wszystkiego można się przyzwyczaić, zwłaszcza że to dla maluszka.

Kasiu - widać wszystko zależy od lekarza, jeden ładuje insulinę od razu a inny patrzy przez palce na pojedyncze przekroczenia.

nissanka
- ja tez byłam u Witka, wczoraj to nawet kolejki nie było do niego żadnej.

Już mam 1,5 kg mniej i martwi mnie to tak na prawdę:(
 
nissanka- a masz często robione usg? bo ja chodzę do lekarza na nfz i miałam ostatnio 18.09. nie wiem kiedy następne, o ile w ogóle będzie. I martwię się żeby maluszek rósł jak trzeba..
 
ja też chodzę do lekarza z nfz, natomiast usg robiłam od samego początku prywatnie. Na wczorajszej wizycie lekarz mi powiedział że jeśli nie urodzę do 2 lis. mam przyjść na usg i mi zrobi. Kazał mi jeść bo dziecko musi mieć z czegoś siłę, a przy tej diecie nie ukrywam ilość i siła ruchów zmalała i to bardzo odczuwalnie, nie wiem jak u Ciebie?. Na dodatek jak podzieliłam te posiłki (dzisiaj)to do teraz zjadłam tylko 260 kcal! co niby odpowiada tylko śniadaniu 2 a gdzie reszta jak już jest 10.24! mnie to przeraża nie chcę podchodzić do tej diety obsesyjnie ale to jest porażka, i na szczęście że to końcówka ciązy bo nie chciałabym być tą co ma od początku bo całą ciążę bym histeryzowała że dziecko nie ma tych wartości co potrzeba.
 
No tyle na + że dopiero pod koniec ciąży nam to wyszło. To waga dziecka chyba ok. A na kiedy masz termin? Ja na 16. I w sumie głodna jestem przez to dzielenie posiłków. Prócz obiadu to się nie mogę nigdy najeść:/ Nie mówiąc już o monotonii tego jedzenia:/
A co do ruchów to chyba się nie zmieniło... Tzn są inne bo mały się rozpycha głównie pod żebrami. I na pewno rzadziej niż wcześniej. Z tym że ja to zrzucam na to że ma tam już bardzo ciasno... Oby to to. No i nie ma takich figli jak dawniej po słodkościach, bo ich już mu nie dostarczam.
 
Ja też jestem bardzo głodna ja zawsze jadłam dużo i co 1,5 godziny. Nie ograniczałam jedzenia, w końcu przytyłam 18 kilo:zawstydzona/y:. Według om i ich obliczeń (28 dniowy cykl)to na 19 listopada a ja mam 23/24 dniowe wiec 13/14 list. i też tak mi wychodzi z usg. Ja się trzymam daty na 13/14. Ale wczoraj lekarz mnie pocieszył że z insuliną nie musimy rodzić na kopernika, orientujesz się może czy oni zmuszają do podpisania jakiś papierów czy co? Ale zauważyłam że mogę zjeść czekoladę gorzką 70% masy kakaowej i cukier nie rośnie.
 
reklama
ja standardowo na śniadanie jem koreczki śledziowe bez chleba i cukier mi nie rośnie ;) a na kolację zawsze jogurt 180 g danona i 150 g mrożonych truskawek, które odmrażam w południe + 15 g ugotowanego ryżu i to jest standard
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry