• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Spanie w nocy

Dołaczam do mam niewyspanych a to dlatego ze i Rafałowi cos się poprzestawiało. :szok:jak kiedys spał od 20 do 5 tak teraz nie ma przeproś i od kilku dni jak w zegarku przed 22 jest karmienie. Potem czsami jeszcze ok 2 ale nie zawsze i potem między 4 a 5. Po prostu jestem załamana.:tak: Oprócz tego kilka razy jeszcze musże wstawac i dawać smoka bo pojekuje:szok:. Normalnie się cofa jeśli chodzi o spanie. Zresztą wcale się nie dziwię bo w dzień mało je to w nocy nadrabia.

Czy wasze dzieci też mają coraz dłuższe przerwy w dzień między posiłkami. U nas nawet czasem i 4 godziny nie chce jeść. Ja to się śmieje że nie ma czasu. Tyle jest ciekawych rzeczy w koło że na jedzenie i spanie w dzień szkoda go marnować.:-D
 
reklama
No ja zauważyłam co prawda nei dłuższe przerwy miedzy jedzeniem ale mniejsze porcje. bo woła ze głodny, rzuca sie na butlę, zje troche i gdy zaspokoi pierwszy głód zaczyna ise gadanie, uśmiechy itd... Gdy na niego nie patrze to jeszcze jeszcze, pomemła troche, ale gdy tylko spojrze to od razu zaczepki uśmiechy;-)
 
Może to wina ząbkowania? U mnie też ostatnio w najlepszym wypadku karmienie ok 1, potem 4-5 (cyca z godzinę) no i 9, a wczoraj to synuś przeszedł samego siebie i praktycznie całą noc spędził ze mną w łózku z cycem w buzi, o 4 to prawie ze na niego nakrzyczałam, jak zaczął znowu swoje LE, bo od poprzedniego końca karmienia minęła godzina. Podejrzewam, że to ząbki, a jak nie to wina brzuszka. Ech.
Za to w dzień wyklarowały się 2-3 drzemki: pierwsza w domu ok 11:30-12 do 12:30-13, potem zabawa, spacerek i drzemka w wózku, obiadek rodziców i synka, od ok 17 drzemka popołudniowa - horror z uśpieniem go - najlepiej zabrać do samochodu albo do wózka i pojechać na spacer albo na zakupy do sklepu, bo przy cycu ostatnio mi się krzywi.
 
moja zuzia raz prześpi całą noc, a raz budzi się o 24, nie wiem od czego to zależy....ja się już przyzwyczaiłam, że oczy jak zapałki ale trzeba być na baczność;-)
 
A moje dziecko juz ma regule, budzi sie po kilka razy w nocy i marudzi, dam mu smoka on po kilku minutach wypluwa i marudzi, oszalec mozna. :no:

mam to samo, normalnie masakra, dziś jakaś odmiana, spała do 2 w nocy dałam jej cyca i spała do 4 dałam jej smoka i sen do 5:30 pożniej cycek i spanie do 9:-Dgadanie a o 9:20 do 11:30 sen
 
A mnie Jasio zrobil w konia :-D okolo 05:30 zaczal stekac wiec sie porwalam i poszlam robic mleko a ten zasnal... Obudzil sie dopiero po 08:00 :eek:, powiedzialam mu ze jest jeszcze noc i ze ma spac, no to spal a potem obudzil sie po 10:00
 
A mnie Jasio zrobil w konia :-D okolo 05:30 zaczal stekac wiec sie porwalam i poszlam robic mleko a ten zasnal... Obudzil sie dopiero po 08:00 :eek:, powiedzialam mu ze jest jeszcze noc i ze ma spac, no to spal a potem obudzil sie po 10:00

mnie też sie raz zdarzyło ze porwałam sie do robienia mleka i w trakcie mieszania syniu usnął w najlepsze :-D
 
Dołaczam do mam niewyspanych a to dlatego ze i Rafałowi cos się poprzestawiało. :szok:jak kiedys spał od 20 do 5 tak teraz nie ma przeproś i od kilku dni jak w zegarku przed 22 jest karmienie. Potem czsami jeszcze ok 2 ale nie zawsze i potem między 4 a 5. Po prostu jestem załamana.:tak: Oprócz tego kilka razy jeszcze musże wstawac i dawać smoka bo pojekuje:szok:. Normalnie się cofa jeśli chodzi o spanie. Zresztą wcale się nie dziwię bo w dzień mało je to w nocy nadrabia.

Czy wasze dzieci też mają coraz dłuższe przerwy w dzień między posiłkami. U nas nawet czasem i 4 godziny nie chce jeść. Ja to się śmieje że nie ma czasu. Tyle jest ciekawych rzeczy w koło że na jedzenie i spanie w dzień szkoda go marnować.:-D
Nic dodac nic ujac, Moje noce wygladaja identycznie. Przerwy w jedzeniu tez sa dluzsze choc nie zawsze, ostatnio Dawidek nie jadl ponad 5 godz, a czasami juz po 3 sie domaga, za to w nocy nadrabia z jedzeniem.
 
reklama
mnie też sie raz zdarzyło ze porwałam sie do robienia mleka i w trakcie mieszania syniu usnął w najlepsze :-D
Mi sie zdarzylo kilka razy i wlasnie dzisiejszej nocy, ze Dawidek marudzil, ja sie zerwalam wzielam go na rece z mysla o podaniu mu butelki, po czym zauwazylam ze tej butelki nawet nie mam jescze przygotowanej, potem spojrzalam na zegarek i zobaczylam ze Dawidek jadl godzine temu wiec nie mogl byc glodny, wiec odlozylam go do lozeczka i polozylam sie znowu spac. A dawidek tez zasnal. Czasami jak sie pzrebudze w nocy to kompletnie nie wiem co sie dzieje, poprostu lapie za Dawidka z mysla ze czas karmienia.:baffled:
A zasypianie podczas gdy ja przygotowuje mleko to normalka:eek:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry