na początku jak synio zasypiał to też szłam spać i wkładałam mleko w termos a teraz zdarza mi się że daje mu przez sen - opróżnia butle i śpimy spokojnie dalej ;-) oczywiście robie tak tylko wtedy jak już jest czas karmienia - bo ostatnio punkt co 3 godziny - Piotruś normlanei zabija mnie swoją punktualnością - dzisiaj na przykład drugie nocne karmieni było o 3.40 a kolejne dokładnie o 6.40
;-)
;-)
no i jak tam dzisiaj Wasze dzieci spaly po przestawieniu zegarkow, mnie Dawidek zaskoczyl bo normalnie spi do 8 a dzisiaj spal az do 10 starego czasu, tak sie balam ze z samego ranca sie obudzi a tu niespodzianka. Teraz znowu spi w najlepsze. pogoda ochydna, leje od rana a ja musze po zakupy isc, brrrrrrr

. to wszystko łącze z zabkowaniem, bo na chorego to mi on nie wyglada, ale nie wiem czy słusznie. czasem brak mi sił. chodze spac ok 1-2 w nocy a tu jeszcze kapsio sie co chwile budzi. nie mam cierpliwosci w nocy zeby nie dawac mu tego smoczka. to mnie matrwi, bo on bez smoczka to nie umie juz spac. nigdy mu nie dawałm, ale przez to,ze na czas remontu mieszkalismy troche u mojej mamy to smoczek jest guru, bo ona mu podawąła go. wiem, ze niektore dzieci to po prostu nie potrzebuja smoczka albo łatwo ich odzwyczaic, ale kapsio nie ma takiego charakterku. moze ktos ma jakis pomysł na to spanie mojego synka, bo mi juz rece opadaja.
.