rudykot2
Mama Franka Baranka
Dziewczyny rozpoczynam nowy wątek, bo chyba każdą to spotka. Mnie właśnie spotyka. Mój Franek odmawia jedzenia. Dzisiejsze śniadanie wyglądało tak, że zjadł 2 łyżeczki jajecznicy, pół parówki i to wszystko. Po godzinie zjadł monte.
Od jakiś 2-3 tygodni jedzenie przestało go interesować. Może to efekt ciągłych chorób. Od poniedziałku znów siedzę na opiece bo młody jest chory i bierze antybiotyk. Pediatra wprawdzie zapisała mu syrop na poprawę odporności i zwiększenie apetytu ale na razie nie przynosi to skutków.
Jego dzień wygląda mniej więcej tak:
7 - 120 ml mleka
9 - marne śniadanie (podobne do tego co opisałam wyżej)
12 - monte, danonek
15 - obiad - w miarę zje ale są to porcje o połowę mniejsze niż dotychczas
17 owoc, głównie jabłka bo innymi pluje
19 - próba zjedzenia kolacji (zazwyczaj nieudana)
21 - ok 100 mleka z kleikiem
Po drodze może jedna, dwie chrupki, czekoladki kinderka może z pół


Może przesadzam ale gdy porównuje z jego możliwościami sprzed choroby grudniowej (śniadanie - jajo z masłem, dwie skibki chleba z szynką) to w tej chwili jest biednie.
Może macie jakieś sposoby na to.
Pozdrawiam - asia
Od jakiś 2-3 tygodni jedzenie przestało go interesować. Może to efekt ciągłych chorób. Od poniedziałku znów siedzę na opiece bo młody jest chory i bierze antybiotyk. Pediatra wprawdzie zapisała mu syrop na poprawę odporności i zwiększenie apetytu ale na razie nie przynosi to skutków.
Jego dzień wygląda mniej więcej tak:
7 - 120 ml mleka
9 - marne śniadanie (podobne do tego co opisałam wyżej)
12 - monte, danonek
15 - obiad - w miarę zje ale są to porcje o połowę mniejsze niż dotychczas
17 owoc, głównie jabłka bo innymi pluje
19 - próba zjedzenia kolacji (zazwyczaj nieudana)
21 - ok 100 mleka z kleikiem
Po drodze może jedna, dwie chrupki, czekoladki kinderka może z pół
Może przesadzam ale gdy porównuje z jego możliwościami sprzed choroby grudniowej (śniadanie - jajo z masłem, dwie skibki chleba z szynką) to w tej chwili jest biednie.
Może macie jakieś sposoby na to.
Pozdrawiam - asia
Mysle ze jak zgłodnieje to sam da znac ze chce jesc..Zreszta nie wydaje mi sie zeby jadł mało..Moja Jula je mniej wiecej tak samo a jest ciezka jak nie wiem i na chuda tez nie wyglada :-)
. Urozmaiceniem są dla niego tylko obiady - zjada wszystko co mu dam: przeróżne zupy, drugie dania. Natomiast jeśli chodzi o śniadanie i kolację to nie chce jeść nic poza kanapką z wedlinką lub bułka z wędlinką, parówka albo jajka
. Nic innego nie chce. Spróbuje, ale zaraz wypluwa. No i pizze jeszcze je, ale przecież nie będę zamawiać tylko dlatego, że małemu smakuje..