reklama

Sposoby na zasypianie

u nas przez katarek były małe problemy z zasypianiem bo nosek był zatkany ( a w zasadzie jeszcze jest) i Mateoś się denerwował i płakał. Z usypianiem ogólnie jest super (odpukać). I w dzień i wieczorem zasypia w góra 10 minut. Po jedzonku odwraca się do mnie tyłem i zasypia jak go głaszczę po nóżce. Słodziak jeden:-)
 
reklama
U nas z zasypianiem masakra. NIe ma szans, aby położyć KIngę w łóżeczku, żeby sama zasnęła, bo natychmiast przekręca się na brzuszek i wstaje. Więc trzeba ją trzymać, a najlepiej na rękach trochę ponosić. Przez chwilę się wyrywa ( no bo wokół tyle ciekawych rzeczy, a Wy mi każecie spać !!!!) i dopiero po jakimś czasie usypia. Oczywiście przed usypianiem musi wypić trochę herbatki, bo bez herbatki nie ma mowy o zaśnięciu.
 
Filip dziś wstał o 6 , od jakiś dwóch godzin bawił się na naszym łóżku, ja siedzałam obok i ... nagle patrzę, bo się nie rusza, a on... pokrzywony "w paragraf" zasnął... :D Wyprostowałam go trochę, przykryłam - icekawe ile bezi spał. Może tym razem dł€żej, bo sam zasnął..?
 
a u nas ze spaniem gorzej tzn w dzien. zasypia jak ja polulam troszeczke na raczkach... ;((az sama na siebie jestem zla za to bo nigdy nikomu nie pozwalalam jej lulac a teraz sama to robie buuuuuuu mam nadzieje ze to tylko przez jej chorubsko i po katarku i kaszelku wszystko wroci do normy
 
Brian wczoraj mial dwie drzemki jedna 30 minut a druga 4 godziny:-)
Dzis tez mial dwie jedna 1 godzine a druga drzemka 2 godzinki:happy:
Metoda zasypiania az tak podzialala ze jak siedzi i trze oczka to sam sie dopomina zeby go wlozyc do lozeczka:-)a jak wkladam go to utula sie i zasypia slodko:happy:
 
Łukaszek przez jakiś czas podsypiał w ciągu dnia po 30 minut, czasami nawet 15 miinut i tak w ciągu dnia jedynie 2 razy. Staram się trzymać jakiegoś rytmu jedzenia i zauważam, że maluszek też ma jakiś swój rytm. Na szczęście drzemki w ciągu dnia nadal dwie, ale stopniowo się przedłużają. Wieczorami robię mu kąpiel i nastrój w pokoju: muzyczka, lampka nocna. Po kaszce, kładę go do łóżeczka. Ale nie, nie nie zasypia od razu. Czasami muszę przyjść kilka razy i obrócić Łukaszka z brzuszka na plecki. Buziak + smoczuś + misio. Jak jest mu naprawdę ciężko :no: , to biorę go na ręcę, odtańczymy fragment piosenki (tylko spokojnie) i znów do łóżeczka.
Za nami już chyba 3 przespane noce od 20.00 do 6-7.00 rano, a malutką przerwą na przykrycie kołderką i smoczuś. Nieraz, maluszek ląduje u mnie w łóżku - uwielbiam te chwile, kiedy rano budzi mnie jego gaworzenie, takie cichutkie. Cwaniaczek przy tym mnie obserwuje - i jak tylko otworzę oczy, to mogę zapomnieć o spaniu :-)
 
reklama
u nas pelny sukces z zasypianiem w dzien. obchodzi sie bez wozka czy noszenia na rekach: po prostu klade ja na boczek czasem teoche poplacze czasem zasypia w minute glaskana po glowce. jesli chodzi o zasypianie wieczorkiem to tak samo. uwielbiam z nia spac i dlatego nad ranem po kamieniu biora ja do nas do lozka i spimy sobie wytulone. w dzien Paula spi 2 lub 3 razy razy. w sumie jakies 2-2,5h. oczywiscie w weekend spimy sobie czasem w dzien razem:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry