mary__mary
BorySoniowa Mamusia :)
Nie odbyło sie bo mąż mamulicy sie pochorował...koniecznie dajcie znac jak po spotkaniu....
widać nie było nam pisane...

Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Nie odbyło sie bo mąż mamulicy sie pochorował...koniecznie dajcie znac jak po spotkaniu....

ooo super! ja jestem jak najbardziej za! Na wiosnę labo lato wszystkie mogłybyśmy się gdzies zjechać :-)A Warszawianki gdzieś wsiąkły, a też miałyśmy się wybrać do Multikina..
Odnośnie spotkań, to znajoma z mam 2007 opowiadała, że zorganizowały już sobie 3 spotkania ogólnopolskie forumowiczek, z dzieciami i mężami:-) Kto wie, może i my??
no mniej więcej była taka moja reakcja jak po raz pierwszy mój mą zoświadczył mi, ze jedziemy na sylwestra do jego kolegi z gryNajlepszy był mój tata - "a skąd ty wiesz kto to jest..? i tam z dzieckiem jedziesz....!! Teraz tyle sie slyszy... bo to nie wiadomo z kim ma sie doczynienia..."
![]()

wpadłam w lekką panikę i to na drugi koniec Polski. Najbadziej byłam spanikowana, ze w razie czego to w sylwestra noclegu nigdzie nie znajdziemy i będziemy na dworcu koczować
ale to nic, bo ja pojechałam, a żona tego kolegi jeszcze na dworcu jak juz nasz pociąg wjeżdżał błagała go żeby uciekali, bo na pewno w nocy ich pomordujemy jak będa spali 

To było jakies 4 lata temu, a odwiedzamy się co roku do tej pory 
ale CZAD:-):-):-):-)ooo super! ja jestem jak najbardziej za! Na wiosnę labo lato wszystkie mogłybyśmy się gdzies zjechać :-)
no mniej więcej była taka moja reakcja jak po raz pierwszy mój mą zoświadczył mi, ze jedziemy na sylwestra do jego kolegi z grywpadłam w lekką panikę i to na drugi koniec Polski. Najbadziej byłam spanikowana, ze w razie czego to w sylwestra noclegu nigdzie nie znajdziemy i będziemy na dworcu koczować
ale to nic, bo ja pojechałam, a żona tego kolegi jeszcze na dworcu jak juz nasz pociąg wjeżdżał błagała go żeby uciekali, bo na pewno w nocy ich pomordujemy jak będa spali
To było jakies 4 lata temu, a odwiedzamy się co roku do tej pory
![]()
rany najpierw poplułam monitor, a potem się popłakałam ze śmiechuooo super! ja jestem jak najbardziej za! Na wiosnę labo lato wszystkie mogłybyśmy się gdzies zjechać :-)
no mniej więcej była taka moja reakcja jak po raz pierwszy mój mą zoświadczył mi, ze jedziemy na sylwestra do jego kolegi z grywpadłam w lekką panikę i to na drugi koniec Polski. Najbadziej byłam spanikowana, ze w razie czego to w sylwestra noclegu nigdzie nie znajdziemy i będziemy na dworcu koczować
ale to nic, bo ja pojechałam, a żona tego kolegi jeszcze na dworcu jak juz nasz pociąg wjeżdżał błagała go żeby uciekali, bo na pewno w nocy ich pomordujemy jak będa spali
To było jakies 4 lata temu, a odwiedzamy się co roku do tej pory
![]()
to się wtedy nasłuchałam od rodziny i znajomych
a że mnie okradnie, że zamorduje itd 
Ale moje kochane to jeszcze nic! ja poznałam mojego chłopa przez internet! rok czatowaliśmy zanim się spotkaliśmy na żywo, bo on był za granicą. i po 3 dniach od pierwszego spotkania wprowadził się do mnieto się wtedy nasłuchałam od rodziny i znajomych
a że mnie okradnie, że zamorduje itd
![]()
wtedy tylko międzyuczelniany był właściwie, i nie było komórek 

ja też mojego wzięłam z internetu, tyle, ze ja w 94 rokuwtedy tylko międzyuczelniany był właściwie, i nie było komórek
![]()
najlepsze ze zaczepila jego przyjaciela, ze niby podoba mi sie jego zdjecie i poprosze o kontakt z autorem zdjecia przyjaciela
no i jakos tak wyszlo ze wyszedl ignas po paru latach


Choc kolezenskie kontakty utrzymujemy juz 8 lat - i jakos mimo zmian numerow telefonu i tak jakos zawsze na siebie w necie trafialismy :-) czasem sie smiejemy ze to jednak przeznaczenie
a wogole jak nk powstala to juz chyba nigdy kontaktu nie stracimy 