Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Ojejku tak mi przykro dlaczego te życie jest takie nie sprawiedliwe kobiety które mogłyby dać tyle miłości i dobroci takim maluszkom i wszystko czego by potrzebowały mają takie problemyHej! U nas trwają. To mój 36cs parę lat wstecz 3 poronienia rok po roku ( powód znany). Przed nami wizyta w klinice ponieważ sami sobie nie poradzimy z zajściem w ciążę.
Jeśli chodzi o męża ciągle o tym mówi. Wspiera mnie tak samo pragnie dziecka jak ja. Dużo już przeszliśmy i mam nadzieję że Bóg wynagrodzi nam.to wszystko właśnie wyczekiwanym dzieckiem.
Co do problemów to ja dużo choruje na rozne choroby. Napewno coś jest nie tak ponieważ od ostatniego poronienia nie umiem zajść w ciążę. Mąż badal nasienie niby wyszło ok ale słaba ruchliwość plemników. Właśnie teraz w klinice mamy badanie nasienia pod kątem jego płodności. Urolog robił badania pod kątem ruchliwoscia oraz czy wogule jest produkcja plemników.
Mam nadzieję że w końcu się uda ale czasami mam takie dni że nie wierzę że możemy jeszcze zostać rodzicami.
Tak bardzo mi jest przykro że nie umiem zajść w ciążę. Cała nadzieję przelalam na klinikę że oni mi pomogą. Czasami jestem bez silna. Strasznie pomagają mi dziewczyny na forum na i bym wątku. Ale mimo wszystko mam dni kiedy bym się poddała i płakała cały czas.Ojejku tak mi przykro dlaczego te życie jest takie nie sprawiedliwe kobiety które mogłyby dać tyle miłości i dobroci takim maluszkom i wszystko czego by potrzebowały mają takie problemy
Kurcze mam nadzieję że w końcu wam się uda będę z całych sił trzymała kciuki za was
Trzeba wierzyć i być dobrej myśli w końcu się uda i bedziecie się cieszyli swoim małym szczęściem wiem że łatwo się muwi jak już tyle czasu się staracie i człowiek traci nadzieję ale będzie dobrze napewno z tego co słyszałam dużo kobietom właśnie klinika pomogła więc bardzo ale to bardzo mocno będę ściskać kciuki żeby wam się udałoTak bardzo mi jest przykro że nie umiem zajść w ciążę. Cała nadzieję przelalam na klinikę że oni mi pomogą. Czasami jestem bez silna. Strasznie pomagają mi dziewczyny na forum na i bym wątku. Ale mimo wszystko mam dni kiedy bym się poddała i płakała cały czas.
Piękna historia i bardzo dużo się słyszy o takich ludziach dlatego trzeba wierzyć że w końcu będzie dobrze mi strasznie jest przykro jak słyszę że kobiety się starają po kilka lat nawet kilkanaście i naprawdę dałyby temu dziecku wszystko i nie umieją zajść w ciążę i mam nawet kilka takich koleżanek a takie które krzywdzą dzieci i nie stać ich na wychowanie tego dziecka mogą je mieć od tak nawet jak niechcą to jest bardzo przykreDziewczyny opowiem wam historii bliskich mi osób. Małżeństwo bardzo kochającej i wrażliwe, kochającej dzieci, próbując do magicznej 40 zajsc w ciąże, zdiagnozowano u niej niepłodność czy coś bardzo ciężkiego, zrezygnowało i podjęło próbę adopcji. Udało się adoptowli śliczną dziewczynke. Po 3 latach zaszła w niespodziewaną ciąże w wieku 43 a później w jeszcze jedną. Mają kochaną, zdrową trójeczke. Nic nie jest przesądzone do końca...
Przykro mi. Pocieszenie jest tylko jedno,że pewnie nie będziesz miała problemów z zajściem. Choć tyle,a może aż tyle na otarcie łez. Współczuję Kochana.Hej BLANKA ja w sumie od tego cyklu zaczynam starania od nowa po poronieniu, fajnie jest dzielic się i pomagać innym.
Zaszłam w trzecią ciąże w pierwszym cyklu, poroniłam w 9 tygodniu ciąży, właśnie rozpoczęłam pierwszy cykl po.
Nie mieszkam w Polsce.
Ciągle w psychicznym dołku.....
Jak ja bym chciała córcieHejmy tez staramy się o drugą dziadzie. Mamy już córkę 1,5 roczną
to nasz drugi cykl starań, ale ostatnio mam nieregularne cykle :/
My zaczęliśmy starać się w marcu o pierwsze dziecko, ale po wizycie u lekarza okazało się, że mam torbiel na jajniku, na kolejnej wizycie miałam już 4 torbiele. No i okazało się że to endometrioza i wiadomo że najlepszym rozwiązaniem jest dziecko. No ale moje torbiele są zbyt duże i najprawdopodobniej jajniku nie wytwarzają jajeczka. Więc leczenie i pewnie zabieg. Czy któraś się zmagała z tym ?