• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Staraczki 2013

Leemonca - kciuki na następny cykl!!

KPe007 - GRATULACJE!! Złapałam fluidka i nie puszczę!!

Malusiolka - złota rada na kurs: koniecznie wykup godzinę jazdy po torze w WORDZIE! Mnie to dużo dało. Jazda po placu szła mi świetnie, ale 2 x oblałam właśnie na placu. Pokarało mnie chyba za to, że obśmiałam siostrę, że jak można na placu oblać. Ale to jest taki stres, że ja nie byłam w stanie uspokoić nogi tak się trzęsła. Wykupiłam godzinę po WORDZIE i jak wyszłam kolejny raz na plac od razu poczułam się pewniej. Ja wykupiłam ponad 10 godzin dodatkowo przed 1 egzaminem i 10 przed drugim egzaminem. Ja zdawałam w Szczecinie, a tu jest masakra na ulicach (nie pochodzę ze Szczecina i nie znałam za bardzo tych ulic; do tej pory nie wiem, gdzie byłam na egzaminie :-p).
I druga rada: wpierw jednego dnia zdaj teorię, a później praktykę. Nie bierz tego na jeden dzień, jeśli źle znosisz stres ;-) Gdy masz oba egzaminy jednego dnia, to jeśli oblejesz teorię, to kasa za praktykę przepada, a ponoć trudne te nowe egzaminy teoretyczne.

MamaTomeczka - no szkoda, że wredota przylazła:-( Uśmiałam się jak pisałaś o Kreciku! A jak parsknęłam śmiechem jak pisałaś, że Tomuś mówił, że cyce śmierdzą, to P. aż się na mnie głupio spojrzał ;)

Lamorela - póki co nie ma co robić badania nasienia. Po pierwsze nie starcie się na tyle długo, by się martwić. A po drugie i najważniejsze: on Cie już raz zapłodnił (co znaczy, że jego plemniki działają). A propos nasienia, co piszą na stronie naszego laboratorium przy badaniach nasienia
"UWAGA!
Na wynik badania mają wpływ następujące czynniki: przemęczenie, ostatnio przebyte choroby z gorączką, zbyt krótki lub zbyt długi okres abstynencji seksualnej, spożywanie alkoholu, stosowanie antybiotyków (po kuracji antybiotykowej odczekać ok. 2 tygodni)."
Ja słyszałam, że niektóre antybiotykoterapie potrafią osłabić nasienie na dłużej. Druga sprawa miałaś stresy w tym cyklu, a poza tym po poronieniu mogą hormony jakiś czas płatać figle.. Ale trzymam kciuki, by to @ nie była i jutro jej nie było!

karotka - koniecznie daj znać co Ci ta ginka-Hinduska powie!

Joaro - kreska w takim samym kolorze jak kontrolna lub ciemniejsza świadczy, że owulacja może być w ciągu 24-36 godzin. Ale z tego co czytałam poleganie na tych testach może być zawodne. Brak kreski lub słabsza kreska to wynik negatywny - ale spójrz na instrukcję swojego testu.


Ja okresu nie mam już od wczoraj. Nie mogę się doczekać dni płodnych :-D:-D
 
Ostatnia edycja:
reklama
Dziewczynki ja tylko na chwilę zameldować się.. U mnie 34dc i zero @ więc czekam nadal :-) w czwartek test.

Przepraszam, że nie nadrobię ale idę spać bo jutro mam o 7.15 autobus do pracy..

Buziaki :*

Aaaaa Kpe gratuluję! :*** doczytałam radosną wiadomość rano przez kom, super!
 
Hej dziewczyny! Mam do Was pytanie!!! Lekarz zlecił mi kilka badań przed rozpoczęciem starań. Między innymi biocenozę pochwy i wymaz z szyjki macicy w kierunku różnych bakterii czy grzybów. Wszystko generalnie wyszło dobrze, po za jednym wynikiem. Mam paciorkowca. I przepisał mi i mężowi leki plus dla mnie dopochwowe. Teraz zastanawiam się, bo w sumie przy pierwszej ciąży też miałam paciorkowca, a przed 1 ciążą się nie badałam i też mogłam mieć go przed ciążą i w sumie nic się nie działo. Dali mi tylko leki przy porodzie i wszystko było ok. Teraz zmieniłam lekarza na staranie się o 2gą ciążę, i ten lekarz powiedział że po 3 dniach brania tych leków (bo tylko taką krótką kurację zalecił) mam zrobić powtórne badanie na paciorkowca po 6 tygodniach od leczenia i dopiero jak wynik będzie ujemny to wtedy możemy się starać. A ja w sumie czytałam, że wiele kobiet jest nosicielem tego paciorkowca i można go tylko zaleczać, a bardzo ciężko go całkowicie wyleczyć, no i że nie przeszkadza to ani w staraniu się o ciąże, ani w ciąży, tylko może mieć wpływ na poród i na zarażenie się dziecka podczas porodu. Ale jak się wie wcześniej o jego posiadaniu to nie powinno się nic dziać... Czy ktoś coś wie więcej na ten temat??? Jakoś wątpie w to że mi ten paciorkowiec przejdzie po 6 tygodniach, skoro przy porodzie dostałam na niego leki a on dalej jest.... Po za tym myślałam że od września zaczniemy starania... :( Co o tym sądzicie????? HELP!!!!
 
WP_20130910_107.jpgZobacz załącznik 581991Zobacz załącznik 581992WP_20130910_108.jpg
 

Załączniki

  • WP_20130910_108.jpg
    WP_20130910_108.jpg
    15,7 KB · Wyświetleń: 112
  • WP_20130910_107.jpg
    WP_20130910_107.jpg
    18,9 KB · Wyświetleń: 112
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry