Witajcie. :-) Nowa tu jestem (mam nadzieję, że przyjmiecie mnie do swojego grona...) i przyszłam się wygadać, bo sama ze sobą oszaleję... W poprzednim cyklu jakoś specjalnie się nie staraliśmy, bo byliśmy w rozjazdach, ale byliśmy blisko ze sobą 2 dni przed @. No i @ przyszła, ale jakaś taka inna, niż zwykle... Teraz mija 14 dzień od naszej bliskości, a ja czuję się od 2-3 dni dziwnie. Tzn. piersi mnie bolą tak, że mam ochotę je odłożyć na półkę

, brzuch mi cały czas "ciągnie" tak, że najchętniej chodziłabym zgięta, w krzyżu mnie boli (dodam, że już raz rodziłam), szyjka hm... "swędzi"/łaskocze (?). Test rano zrobiłam, ale ujemny... Ale to pewnie za wcześnie... Kiedy go powinnam powtórzyć, co sądzicie? Przy staraniach się w okresie owulacji po prostu bym czekała na termin @ ale tak, to już kompletnie zgłupiałam.

Sama nie wiem, co mam myśleć... Wkręcam sobie? Aż tak by mnie moje ciało oszukiwało tymi sygnałami?
