• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Staraczki 2014 :)

reklama
Może inaczej... zdarzało mi się robić test (ale kilka miesięcy temu) i mieć cień cienie, dwa dni później powtórzyłam i nie było już nawet cienia, i @ przychodziła. Dlatego w tym cyklu wolałam się wstrzymać, albo tak jak mówicie iść na betę.

A te co się im udało, widzę tutaj zaglądają :-)

Jak tak teraz myślę o tym listopadzie czy grudniu, to z jednej strony fajnie mieć Berbecia na święta, a z drugiej to dziecko urodzone w listopadzie czy w grudniu zawsze będzie młodsze od większości rówieśników, np w szkole ci co są z lutego, a ci co są z grudnia - między tymi dziećmi często jest "przepaść" bo to aż rok różnicy, pomimo, że ten sam rocznik.
 
Powiem Wam szczerze, że mam mieszane uczucia co do Olusi, bo w wielu kwestiach pomagała - podawała nazwy badań itp.

Aschlee jak Ty się czujesz ? Powiem szczerze, że dziwne, że byłaś intubowana podczas zabiegu. U nas się stosuje płytką narkozę. Ja byłam intubowana jak miałam laparoskopię teraz, ale jak się obudziłam to już rurki nie było. Pierwszą noc nie mogłam spać, bo co zasypiałam to mi się wydawało, że się duszę i musiałam odkrząknąć ślinę. Na szczęście drugiego dnia już ok.

Ja to już bym chciała zacząć starania. Zapisałam się do ginki ale pierwszy termin dopiero 7.04 i jak znam życie to akurat wtedy @ przyjdzie. No sprawdzam codziennie terminy - a nóż się coś trafi.
 
Ej to jest straszne byl watek w ktorym wszystkie sie wywnetrzalysmy i opisywalysmy swoje problemy....a ktos po prostu przyszedl sie niezle zabawic naszym kosztem...
Olusia po tym co pisalas o SSMamie to ja myslalam ze jestes osoba w porzadku na wysokim poziomie...praca w szpitalu martwienie sie ze juz tyle sie starasz i nic z tego...po co to wszystko??? Jak mozna tak kogos odzukiwac jeszcze swoje znajome i osoby na forum ktore otwarly przed Toba serca wspierajac Cie za kazdym razem jak pisalas ze nie wyszlo...Przez Ciebie grupa sie powoli rozpada...ale licze na to ze do tego nie dojdzie bo za duza satysfakcje z tego bedziesz miala...ze osiagnelas to co chcialas!!!
Z tym mieszkaniem w Chicago tez bylo slabe....wiesz jak chcialabys tam mieszkac to po prostu organizuj kase i jedz a nie fantazjuj jak male dziecko...kazda z nas zyczyla Ci dobrze ale ja tak jak niektore Dziewczyny nie potrafie juz zaufac...bo skoro oklamujesz kolerzanki ktore znalas osobiscie to z nami dopiero moga byc sciemy...Dziewczyny niedlugo mialy spedzie mile spotkanie...jak widzisz doprowadzilas do tego ze sie nie odbedzie...Po prostu narobilas wielkie gowno przez Twoja wybujala fantazje...W zyciu bym sie tego nie spodziewala

Anulka i inne Dziewczyny nie odchodzcie z forum po prostu Ci ktorzy nam sie wydaja podejrzani bedziemy traktowac jak powietrze...Mnie jest troche smutno bo FB nie mam a nie chcialabym stracic tak wspanialych osob jak Wy bo na prawde duzo mi pomoglyscie i pomagacie. Wiem ze jak mam problem to moge z min do Was przyjsc i zawsze uzyskam wsparcie czy rade...A jezeli forum sie rozpadnie to TROLLE czy jak to sie tam zwie ( wszystkie zaklamane osoby) beda mialy satysfakcje bo przeciez to maja na celu:-(

Gochson ja dzis czuje sie nawet dobrze krwawienie jest na prawde male troche boli mnie brzuch ale wzielam tabletki mam nadzieje ze przejdzie.Ja nie pytalam po co inrubowali ale dziewczyna ktora byla na sali obok tez miala z intubacja.
Tyle ze ja wychodzilam a ona jeszcze spala...U mnie najpierw dostalam zastrzyk po ktorym czulam sie oszolomiona a zaraz potem przewiezli mnie na sale dostalam maske i poszlam w kime...Potem pamietam to juz chyba bylo po zabiegu ze lekarz cos do mnie bardzo glosno mowil ale chec spania byla silniejsza w sumie to nie bylam w stanie ani otworzyc oczu ani nic mu odpowiedziec dopiero obudzilam sie na sali w panice z ta rurka przez ktora ciezko mi bylo przelykac sline i balam sie ze sie udusze to po przebudzeniu byla dla mnie najwieksza trauma potem wyciaglam ta rurke i poszlam dalej spac...dopiero potem zaczelo do mnie dochodzic wszystko dalej...




O wygadalam sie troche i teraz mi ciut lepiej... A cala reszta zaklamanych ktore patrza sobie robic zarty z naszych niepowodzen...to okazcie choc troche rozumu i zniknijcie stad !!!!Niech dotrze to do Waszych pustych glow ze to co dla Was jest zabawa to dla kogos moze byc duzym problemem lub wrecz dramatem...Wiec troche szacunku i wynocha stad bawic sie gdzie indziej !!!!!!!!!
 
Ostatnia edycja:
tak kogo się da ;-) ogólnie wszyscy z owolka w okolicy 10.03 się łapią na nasz listopad - wiec losy się właśnie warzą, czekamy na krechy,
ewelinka_shn grzejemy miejsce w pierwszym rzędzie

Iwo na 90% tak, moja szwagierka do tej lekarki chodziła i mówiła ze na każdej wizycie jej robiła, u mnie połowa 7-mego tygodnie wiec powinno już być widać serducho
 
Mloda, jeżeli martwisz się o to, to przerwij starania na 2/3 miesiące i będzie wtedy odpowiedni wiek dla dziecka ;) Dziwne masz trochę myślenie. przepraszam, ale każde dziecko inaczej się rozwija i ta przepaść nie ma znaczenia. Moja młodsza córka 1,5 roku i jest bardzo mądrym dzieckiem.
 
Wątpliwości Ty jesteś najlepsza z tymi wpisami :D
Opisałaś całą tą sytuację najlepiej jak można
Uważam że nie powinniśmy zawracać sobie tym już głowy bo szkoda naszych nerwów itd
Uważam też że mając trochę godności w sobie Ola odejdzie i będziemy miały ulgę..
Szkoda czasu, trzeba się cieszyć pozytywnymi wieściami..
Motylku a szczególnie Tobą bo jesteś mi najbliższa, razem stworzyłyśmy w listopadzie wątek który nas w jakimś stopniu złączył choćby data odejścia naszych aniołków.. Jednak wierzę że tym razem napewno się uda..
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry