Ogólnie z tego co wyczytałam to niby jest tak. Temp rośnie od progesteronu. Ale zaczyna on rosnąć jeszcze przed owulacją i pomaga uwolnić jajeczko. Jeśli temp rośnie powolutku to te pierwsze wzrosty mogą oznaczać że owu się zbliża, dopiero mocniejszy skok oznacza że kilka godz temu była owu. Jeśli natomiast temp spada a następnego dnia nagle mocno w górę to nie ma wątliwości że taki szybki wzrost nastąpił po owu (temp mocno rośnie kilka godz po owu). Potwierdzić nie mogę ale ma to sens. U mnie potwierdziły to testy no i śluz.