reklama

Staraczki 2014 :)

Mi ktos powiedzial zeby od razu po slubie zaczac mowic.mamo i tato po pozniej gorzej sie przelamac. I tak zrobilam od razu na weselu tak mowilam i jest git:)

Dziewcztny a czy badania hornonow sa na nfz czy mozna zapomniec?

Ja tez tak zrobiłam, tylko że to jest kobieta bardzo zawistna. Mój M jest wynikiem jej skoku w bok. Nigdy chyba się z tym nie pogodziła i do dziś chyba na jego widok przypomina sobie o własnej głupocie. Nie może chyba też znieść tego że mu się w życiu ułożyła a jej pupilkom (M ma dwóch braci) nie. Obaj po rozwodzie, żony ich skubią, a my pomimo problemów nadal razem, praca byle jak ale zawsze coś na życie jest nie głodujemy, kochamy się. Strasznie ją to boli. Jak jej to wczoraj powiedziałam to wyszła z siebie i stanęła obok :-D:crazy: Niech nie liczy na współczucie jak ją kopną w D...

O wynikach na nfz możesz zapomnieć. Tylko jedno skierowanie raz na ruski rok, wiec za większość i tak musisz sama płacić.
Jadę do do gminy. Pa.
 
reklama
Jussastar zgadzam się z Twoją wypowiedzią, nie rozumiem takich bab, niestety nie wszystkim pod koniec życia ta zawziętość przechodzi... nie obraz się ale jakoś nie chce mi się wierzyć w związki bez kłótni, nie mówię o rzucaniu talerzami, ale o ostrej wymianie zdań...

Ania Beata ja przyszłych teściów też mam super, traktują mnie już jak córkę, także nie będę miała problemu z przejściem na mamo, tato :)

Aschlee taki Mąż to skarb :)

Asiu udanej wyprawy, uważajcie na siebie :)

Iwo Anulę z chęcią wypchniemy do listopadowek :D kto jest za? :)

Olusia to na razie kciuki poluzuj, bo @ już się skrada

Jołasia &&&& za nowy cykl :)
Niezla ta Twoja teściowa... mam oczy jak 5zl jak to czytam

Wysłane z mojego LG-P760 przy użyciu Tapatalka
 
Ostatnia edycja:
Chodziło mi o badania hormonalne przed ciążą.
Dziewczyny, nie martwcie się teściowymi - co was nie zabije, to wzmocni związek. Jołasia - i tak powinno być: razem pomimo trudności. Widać, że łączy was silna więź. ;)
 
Ewelinka, Olusia, Jołasia – tak myślałam z tymi badaniami, może fortuny nie zapłacę… Na razie poczekam do czwartku czy @ przyjdzie ;) ale temp w dół dziś to już chyba wiadomo…
Jołasia – współczuję teściowej. Ale najważniejsze, że masz wsparcie męża J
Blair – wielu ludzi tak reaguje, że to nie możliwe, że się nie kłócimy. Ale my mamy po prostu takie charaktery. Oboje nie lubimy się kłócić i mamy podobne podejście. Wiadomo – każdy ma czasami zły dzień, ja jak PMS mam to i zła chodzę i focha potrafię strzelić, ale mój M ma do mnie anielską cierpliwość wtedy,i albo pyta co mi jest i gadamy, albo się śmieje ze mnie i ja się zwykle zaczynam śmiać i tak rozładowujemy napięcie. Nie było NIGDY między nami ostrej wymiany zdań. W ogóle teraz nie wyobrażam sobie powiedzieć do niego coś co by go raniło, albo podniosłym tonem.
Jak przez 2,5 roku z kimś jesteś i nigdy nie podniosłaś na niego głosu ani on na Ciebie, to po takim czasie za nic w świecie tego nie zrobisz już. Nie wiem z czego to wynika, byłoby mi niesamowicie przykro coś takiego mu zrobić po prostu, ja sama bym się z tym źle czuła. Serio jakoś tak to działa.:)
Oboje mieliśmy kiedyś kłótliwych ex. Ja miałam faceta który co chwile mi robił awantury, mój mąż miał dziewczynę, która trzaskała drzwiami i talerzami rzucała i tak jak rozmawialiśmy to chyba oboje mieliśmy dość czegoś takiego.
No nie wiem, kwestia podejścia i charakteru. Wiem, że są pary, które potrzebują kłótni, żeby oczyścić atmosferę. My rozmawiamy, albo obracamy w żart. Wiadomo – każdy jest inny, my po prostu tak się dobraliśmy i jesteśmy bardzo szczęśliwi :-)
W ogóle to ja też chętnie będe listopadówką, więc trzymam za nasz wszystkie &&&& :)
 
Witam.
Moje dzisiaj fatalne. Przylazłam z pracy, położyłam się, dopadły mnie dreszcze, stan podgorączkowy, bóle pleców, jestem tak słaba że ledwo co do łazienki się ,doczołgam, ból brzucha zmusił mnie do sięgnięcia po Nospę.
Pozdrawiam , spróbuje zasnąć, nic mi nie ,zrobi lepiej, niżeli sen.
 
Witajcie po pracy!

Mligocka
- o nie Kochana, tylko nie choroba! Do łóżka szybciutko i pęęędem się kuruj! :tak:

Aschlee- Kochana, jutro potrzebne Wam będzie duuuzo siły, ciesze się, że jesteś taka dzielna w tej całej nieszczęśliwej sytuacji! :-(


Jussastar
- tak, jesteśmy przebadani. Ja naturalnie regularnie badam wszystkie hormony, miałam robione HSG- badanie droznosci jajowodow. Mój M. badal nasienie. Obecnie jesteśmy w klinice nieplodnosci leczeni i polega to poki co na tym, ze mam stymulowana owulacje drugi miesiąc. Oprocz TSH, które od razu zaczelam leczyc wszystko inne mam w porządku, a M, ma dobre wyniki nasienia. Lekarze mowia,ze po prostu brakuje nam szczęścia. Może kiedyś w końcu do nas zapuka...

Jołasia- jej, przykro mi Kochana. Naprawde nieciekawie u Was :-( A Teściowa co taka niedobra jest? Dostała jakas porzadna lekcje od zycia, ze teraz na synu i synowej się odpłaca? Żenada ta Kobieta. Powinna Was wspierać, a tu robi wszystko na opak :no:


Blair
- jak Ty Kochana chcesz mnie wysłać na listopadowki jak ja mam większy spadek temperatury niż Ty, hihi! To ja Ciebie wysle w moje miejsce! :laugh2: A jak nie to obu nam będzie raźniej w grudniu! :laugh2:

Asiu- ooo, ale temperatura w gore! Kochana, czyzby Ty już po owu? Ale fajnie, to akurat serduszka naskrobaliście w górach, hihi :laugh2:

Iwo- dzięki na fluidki! Trzymaj dla nas na następny cykl, hihi! :tak:


UWAGA w końcu mam mój wynik progesteronu z czwartku. Wynosi on 45,31 pmol/l, a w tych jednostkach wynik powyżej 30 pmol/l oznacza przebyta prawidłowo owulacje. Nooo tylko co z tego, ze progesteron super, jak temperatura w dół i nadziei juz brak. Ech, chociaż wysokim progesteronem się nacieszę w tym cyklu... :no: Lece robic obiadek. Dzisiaj na tapecie rosół z duza iloscia piersi z kurczaka! :tak:
 
reklama
Mnie też już brzuch tak nawala, że bez Nospy się nie obyło. Coraz bardziej tracę nadzieję. Jeszcze dwa dni do testowania - myślicie, że mogłabym strzelić sobie teścik jutro z samego rana?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry