reklama

Staraczki 2015 : )

reklama
Najprawdopodobniej byl to kawalek czopa sluzowego.Kroplowka i do domu gdyby sie powtorzylo odrazu do kliniki i juz mnie nie wypuszcza i trzeba bedzie podac sterydy.Torbe mam miec spakowana na wszelki wypadek od dzis.Zero dzwigania,jak najmniej lazenia,zero nerwow,stresu itp
Lekarz powiedzial ze nikt mi nie powie ile jeszcze pochodze.Boje sie strasznie.Modle sie zeby do stycznia dotrzymac :/ no i zobacza co w poniedzialek wyjdzie na wizycie i ktg.Gdyby bole sie nasilily badz staly regularne mam natychmiast przyjezdzac
 
Asch kochana wytrzymaj jak najdłużej ale nie bagatelizuj żadnych sygnałów! Jak Vivi będzie sie pchac to juz nie będzie powrotu, najważniejsze tylko zeby zdążyli podac sterydy.. trzymamy kciuki!:*
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry