cześć dziewczyny ! jeszcze do niedawna byłam na sierpniówkach 2017 ale niestety poroniłam

i to już drugi raz. Pierwsza ciąża na bardzo wczesnym etapie 5 tydz we wrześniu 2016, potem udało się zajść na cyklu stymulowanym clostilbegytem, ovurell na wywołanie owulacji i duphastone w listopadzie 2016. Udało się, ale niestety nie na długo, nic nie wskazywało na masakrę, która się wydarzyła. Bardzo ładnie beta przyrastała, w 7tyg pięknie biło serduszko i rozmiar też malucha był ok. Niestety w 10tyg usg wykazało, że maluchowi przestało bić serce w 8tyg, nie wiadomo dlaczego.
Jestem ponad 2 tygodnie po łyżeczkowaniu i zamierzam próbować dalej.. strasznie długa ta nasza droga do macierzyństwa. O pierwszą ciążę staraliśmy się ponad 2 lata, a potem w krótkim czasie dwie tragedie.. ale nie tracę nadziei !
Mam nadzieję, że będę mogła tu zostać i starać się razem z Wami.