reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Mamy prawie 500 zgłoszeń! Prosimy o więcej! Wiem, że nie jest najłatwiejsza, ale obiecuję, że zrobimy wszystko, żeby spełnić wasze oczekiwania. Im więcej nam dacie info, tym więcej będziemy mogli zrobić. A ja dziękuję i jeszcze raz dziękuję :) Wypełnij ankietę, proszę. aniaslu - kliknij

    Nowa aplikacja do forum na smartfony

    Ufff. Długo to trwało, ale wreszcie możemy Wam pokazać nową wersję aplikacji na smartfony. Nie jest jeszcze idealna, ale Wasze uwagi pomogą nam doprowadzić ją do perfekcji. Linki i miejsce do wysyłania uwag - w tym wątku.

reklama

Staraczki 2017 ;) zapraszam!

Beenka

Fanka BB :)
Dołączył(a)
1 Wrzesień 2017
Postów
1 533
Miasto
Warszawa
Rozwiązania
0
Jest w ogole jakiś etap ciąży, w którym nie będę się czymś stresować?
Nie Najpierw, żeby beta rosła. Potem żeby serce biło, potem żeby dotrwać do 12 tygodnia. Potem żeby pappa dobrze wyszła. Potem żeby ruchy były. Potem żeby dotrwać do granicy przeżywalności poza organizmem matki, potem żeby utrzymać ciążę kolejny tydzień i kolejny i kolejny i jak najdłużej. Potem żeby ruchy były regularne. Potem żeby łożysko wytrzymało. Potem żeby się urodził żywy i zdrowy.

Moje doświadczenia pokazują, że końcówka najtrudniejsza A po terminie to już kosmos.
 
reklama

O'Hara

Fanka BB :)
Dołączył(a)
14 Październik 2017
Postów
2 827
Rozwiązania
0
Nie Najpierw, żeby beta rosła. Potem żeby serce biło, potem żeby dotrwać do 12 tygodnia. Potem żeby pappa dobrze wyszła. Potem żeby ruchy były. Potem żeby dotrwać do granicy przeżywalności poza organizmem matki, potem żeby utrzymać ciążę kolejny tydzień i kolejny i kolejny i jak najdłużej. Potem żeby ruchy były regularne. Potem żeby łożysko wytrzymało. Potem żeby się urodził żywy i zdrowy.

Wiedziałam kochana, ze skutecznie podniesiesz mnie na duchu
 

mala.wiedzma.

Fanka BB :)
Dołączył(a)
28 Sierpień 2017
Postów
1 571
Rozwiązania
0
Generalnie później jest jeszcze gorzej. Jak młody w nocy zaczyna chrapać to mam ochotę już go reanimowac
 

mala.wiedzma.

Fanka BB :)
Dołączył(a)
28 Sierpień 2017
Postów
1 571
Rozwiązania
0
Tak sobie właśnie patrzę na Amazonie można kupić defibrylator za 1000/1800€, kupować?
O, jak masz wolne kilka Euro to spoko. Fajny gadżet. Must have na liście wyprawkowej. I ide o zakład, że nikt takiej ozdoby na ścianie mieć nie będzie.
 

Velvetka

Moderator
Członek załogi
Dołączył(a)
13 Październik 2017
Postów
1 890
Rozwiązania
0
Nie no wiesz, nie to ze śpię na kasie, ale czego się nie robi za słynny uśmiech bombelka
@O'Hara kochana, szukałaś jakiś czas temu ulstasonografu. Ten twój był trochę drogi, ja znalazłam bezprzewodowy za pół ceny. Niby pisze ma nim "świnie i owce", ale ssak to ssak.
Cholera nie mogę zdjęcia wstawić.
 
Ostatnia edycja:

O'Hara

Fanka BB :)
Dołączył(a)
14 Październik 2017
Postów
2 827
Rozwiązania
0
Eeee nieee, już mi przeszła faza na ultrasonograf ;) teraz właśnie zachorowałam na defibrylator, zestaw do intubacji i ewentualnie jakiś mały domowy inkubator w razie przedwczesnego porodu
A żarty na bok... jak się czujesz? Kiedy masz wizytę?
 
reklama

Velvetka

Moderator
Członek załogi
Dołączył(a)
13 Październik 2017
Postów
1 890
Rozwiązania
0
Eeee nieee, już mi przeszła faza na ultrasonograf ;) teraz właśnie zachorowałam na defibrylator, zestaw do intubacji i ewentualnie jakiś mały domowy inkubator w razie przedwczesnego porodu
A żarty na bok... jak się czujesz? Kiedy masz wizytę?
Pobolewa mnie brzuszek troszkę, cyce wylewają się ze stanika i do tego bolą. Wizytę z USG mam w poniedziałek z terminu owulacji będzie gdzieś ok 6t3d, ale to się jeszcze okaże. Ogólnie to doskwiera mi nuda, bo lekarz dał mi dhupaston, acard i w upały kazał w domu siedzieć. Ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło, bo w końcu w ciąży jestem. I niby to taka wyczekana ciąża, ale w sumie traktuję ją trochę jak wpadkę, bo wykupiliśmy wycieczkę na wrzesień do Grecji ze trzy tygodnie wcześniej, wychodząc z założenia że przez półtora roku się nie udało to i teraz nie pyknie. A tu TAKA niespodzianka.
 
Do góry