• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Staraczki 2018/2019/2020 - Udało się! :)

reklama
Mam nadzieję, że dowiedziałaś się czegoś po rozmowie z ludźmi którzy zajmowali się nią w tym szpitalu... Dlaczego uznali, że powinna tam zostać itp. to będzie kluczowe w podjęciu dalszych kroków, bo było na gorąco, mogła dużo mówić... trzymaj się i dużo cierpliwości życzę.
...
 
Ostatnia edycja:
Mallina moim zdaniem sytuacja jest trudna , ale z mojego punktu widzenia nie zrobiłaś dobrze wypisując ja ze szpitala. Jeśli zdiagnozowali jej depresję to czym prędzej idźcie do psychiatry. Sytuacja jest bardzo poważna, a już to że przyjechała karetka pod dom z policją już o czymś świadczy. To, że ona wychodzi ze znajomymi i zachowuje się "normalnie" o niczym nie świadczy. Depresja ma różne oblicza, czasami to problemy z koncentracją, czy z zapamiętywaniem. Może i panikuje, ale faktycznie obecnie mamy problem z depresją u dzieci. Jestem psychologiem, problem z myślami samobójczymi u dzieci nie jest mi obcy i zawsze w takich wypadkach interweniuje. Nie ma czegoś takiego jak puste obietnice czy palniecie głupoty. Jeśli ona szukała sposobu to już jest poważny sygnał. Nie chcę cię straszyć, absolutnie ! Po prostu powinniście coś zrobić. Na pewno znasz świetnie swoje dziecko, ale czasami przez matczyny pryzmat nie dostrzeżesz prawdziwego problemu. I nie będziesz obiektywna w ocenie sytuacji. Trzymam kciuki za was
 
Ja chyba nie powiem nic mądrego. Straszne co przeszliście....
Ale Po prostu jej pilnuj, zabierz do lekarza. Może i to była tylko głupota a może jednak nie i jest to poważniejszy problem. W dzisiejszych czasach dzieci coraz częściej popadają w depresję, mają problemy które je przerastają...
Trzymajcie się tam [emoji17]
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Mallina moim zdaniem sytuacja jest trudna , ale z mojego punktu widzenia nie zrobiłaś dobrze wypisując ja ze szpitala. Jeśli zdiagnozowali jej depresję to czym prędzej idźcie do psychiatry. Sytuacja jest bardzo poważna, a już to że przyjechała karetka pod dom z policją już o czymś świadczy. To, że ona wychodzi ze znajomymi i zachowuje się "normalnie" o niczym nie świadczy. Depresja ma różne oblicza, czasami to problemy z koncentracją, czy z zapamiętywaniem. Może i panikuje, ale faktycznie obecnie mamy problem z depresją u dzieci. Jestem psychologiem, problem z myślami samobójczymi u dzieci nie jest mi obcy i zawsze w takich wypadkach interweniuje. Nie ma czegoś takiego jak puste obietnice czy palniecie głupoty. Jeśli ona szukała sposobu to już jest poważny sygnał. Nie chcę cię straszyć, absolutnie ! Po prostu powinniście coś zrobić. Na pewno znasz świetnie swoje dziecko, ale czasami przez matczyny pryzmat nie dostrzeżesz prawdziwego problemu. I nie będziesz obiektywna w ocenie sytuacji. Trzymam kciuki za was
...
 
Ostatnia edycja:
Mam takie samo zdanie. Dzieci teraz nie radzą sobie z najdrobniejszymi problemami czy przykrościami. Nie ma co obwiniać systemu czy nauczycielki. Dziecko jest rozchwiane emocjonalnie i trzeba pomóc, żeby nie odbiło się na dalszym życiu. To o czym mowa dla mnie to ostateczne myśli nawet u dorosłych. Jestem zdania, że malina sama ja w myślach tłumaczy, ja też bym tak robiła. Ale to jest czerwony alarm. Teraz się przestraszyła, ale może wrócić jak bumerang. Depresja u dzieci jest dużo gorsza niż u dorosłych.
...
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry