Mallina moim zdaniem sytuacja jest trudna , ale z mojego punktu widzenia nie zrobiłaś dobrze wypisując ja ze szpitala. Jeśli zdiagnozowali jej depresję to czym prędzej idźcie do psychiatry. Sytuacja jest bardzo poważna, a już to że przyjechała karetka pod dom z policją już o czymś świadczy. To, że ona wychodzi ze znajomymi i zachowuje się "normalnie" o niczym nie świadczy. Depresja ma różne oblicza, czasami to problemy z koncentracją, czy z zapamiętywaniem. Może i panikuje, ale faktycznie obecnie mamy problem z depresją u dzieci. Jestem psychologiem, problem z myślami samobójczymi u dzieci nie jest mi obcy i zawsze w takich wypadkach interweniuje. Nie ma czegoś takiego jak puste obietnice czy palniecie głupoty. Jeśli ona szukała sposobu to już jest poważny sygnał. Nie chcę cię straszyć, absolutnie ! Po prostu powinniście coś zrobić. Na pewno znasz świetnie swoje dziecko, ale czasami przez matczyny pryzmat nie dostrzeżesz prawdziwego problemu. I nie będziesz obiektywna w ocenie sytuacji. Trzymam kciuki za was