Hej

nie mam aplikacji przez co trudniej mi do Was zaglądać

! Co do depresji i wyśmiewania wiecie, że nasz sąsiad lat 7 wyśmiewał i wskazywał palcem Igora, że ma zeza (u Igcia zeza w okularach prawie nie widać więc wyniósł to z domu) oczywiście z mężem przeprowadziliśmy rozmowę z jego rodzicami, ale nie myślałam, że takie coś nas spotka żeby ktoś wytykał palcami dwulatka ! Karygodna jest dzisiejsza młodzież, ja od początku uczę Igora tolerancji i tego, że każdy jest inny i nie wolno się z nikogo śmiać i obrażać wiem, że teraz nie ogarnie tego, ale za rok, dwa czy trzy takie wartości może zaprocentują! Igcio świetnie radzi sobie w żłobku chociaż widzę, że za mną tęskni, ja też się świetnie odnalazłam w pracy

trochę dobija mnie to codziennie gotowanie do żłobka przez Igora alergię, ale staram się to traktować jak codzienność i idziemy do przodu, mamy obawy co do wakacji niby Igor jest nauczony, że w żłobku je co innego niż wszyscy, ale od Nas zapewne będzie chciał z talerzy, a wtedy będzie mi mega przykro

! Ale damy radę musimy go niestety też tego uczyć bo może alergia nie minie tak szybko jak byśmy chcieli, okaże się. My już też mamy 2-latka, ale nie myślimy o rodzeństwie dla Igora, najpierw poronienie, później wcześniactwo, teraz alergię, wada wzroku, jak na razie na każdym etapie coś nam niestety towarzyszy

a jeszcze co do wady jeśli któryś z rodziców ma wadę wzroku to polecam zbadać wzrok bo Igor tak świetnie akomoduje, że bez okularów ma +1 i +3 a przypomnę, że u takich dzieci do +2 jest spokojnie w normie, dopiero po porażeniu nerwu wzrokowego wychodzi prawdziwa wada u Igora czyli +7 i +8

do tego niestety zez, który odziedziczył po mnie (ja również miałam jako dziecko). Ale takie przeciwności losu to żadne przeciwności i idziemy do przodu

jak może wyjdziemy ze wszystkich problemów to i pojawi się temat drugiego dziecka? Zobaczymy, na tą chwilę to bardzo odległy temat :-) Wrzucam kilka aktualności :-) i życzymy z Igciem samych cudownych dni dla naszych solenizantów :* a dla ciebie
@Maliina dużo, dużo siły :* wierzę, że świetnie sobie poradzicie ! Nie zawsze niestety jest kolorowo, a ja już niejednokrotnie się o tym przekonałam...