Cześć dziewczyny, może niektóre z was mnie kojarzą z wątku 2020. Na tym wątku też się trochę udzielam na początku stycznia ale bardzo mało, bo chciała się wyciszyć i wyluzować.
Powiem wam że styczeń był dla mnie od początku bardzo lajtowy, oczywsice brałam suple i mąż nawet zaczął brać trochę mace, dalej robiłam testy owu i wg nich owu mi się przesunela o dwa dni, wcześniej powinnam mieć okres jutro/sobota a po przesunięciu apki mi pokazują okres na poniedziałek.
Także dzisiaj mam 10dpo, mam wrażenie jakby moje piersi były trochę pełniejsze ale na prawdę niewiele... poza tym ciągle mam pełno roznychbpryszczy na twarzy co zazwyczaj pojawi mi się kilka podczas okresu i czasami jedne lub dwa w trakcie owu, tym razem mam ich pełno zwłaszcza na brodzie od mniej więcej owu ale też ja to akurat zwalam winę na maseczki. Dziś, Nie dawno zrobiłam totalnie z glupa test ciążowy, akurat mąż wyszedł na chwilę a ja sobie pomyślałam a zrobię... powiedzicie mi czy wy też coś widzieć? Jutro rano z pierwszego moczu mam zamiar powtórzyć [emoji846] już smaam nie wiem czy mam urojenia czy tam coś jednak widać? Jakby to był Pink to bym odrazu stwierdziła że to kreska fabryczna
Zobacz załącznik 1232002Zobacz załącznik 1232003