Witajcie dziewczyny,
dużo Was czytam, ale w końcu postanowiłam zapytać

To piąty cykl moich starań, więc głowa wysiada. Tym razem staram się do wszystkiego podchodzić z większym luzem, nie wypatrywać na siłe objawów, jednak w tym cyklu coś jest inaczej, mianowicie - dotychczas temperatura 2 dni przed @ nie była większa niż 36,8-36,9 ogólnie, dziś 2 dni do @ i temp 37,4

nie jestem chora, nie mam infekcji.
owulacje miałam potwierdzoną u lekarza. Dodatkowo pierwszy raz w moim 28 letnim życiu na 3 dni przed @ i dziś doświadczyłam plamienia

nigdy wcześniej tego nie miałam, delikatne plamienie trwające dosłownie chwilkę. Zastanawiam się - czy znów sobie coś wkręcam, czy jednak jest cień nadzieji, że tym razem jednak zobaczę upragnione dwie kreseczki? Aha jeszcze od jakiegoś tygodnia mam potworny metaliczny posmak w ustach, jest nie do zniesienia. Czytałam wszystkie możliwości, przez które mogę mieć metaliczny posmak i żadna mi nie pasuje, przed staraniami zrobiłam szereg badań i w trakcie starań lekarz tez mnie monitoruje. Nie jestem na nic chora, nie przeszłam przeziębienia, grypy, wszystkie zęby jak i dziąsła mam zdrowe.
Jak było u Was? Może któraś z Was miała podobnie? Narazie tak pytam, nie chce znowu się zawieść bo jednak jest to ciężkie, więc nawet nie kupiłam testów ciążowych na ten cykl.