reklama

Staraczki 2021

reklama
Mam tak samo. To znaczy raz się udało i skończyło się zle. 2,5 roku się leczymy lub staramy naturalnie na zmianę - ale większość tego czasu są takie przeszkody, ze wręcz mieliśmy zakaz starań.
A co to za przeszkody jesli moge spytać? Nie musisz odpowiadać 😘 u nas tylko hiperprolaktynemia wyszla
 
A co to za przeszkody jesli moge spytać? Nie musisz odpowiadać 😘 u nas tylko hiperprolaktynemia wyszla
Z diagnoz które usłyszałam to: Jeden niedrożny jajowod, pcos, cienkie endometrium, mutacje genetyczne. A to co stawało na przeszkodzie, w międzyczasie to ciagle torbiele, wiec antykoncepcja jako leczenie zawsze po kilka miesięcy, potem nieudana inseminacja, potem cytomegalia która wypisała nas ze starań na pół roku, męża wyniki przez jakiś czas były tez zle, ale się poprawiły. I przy tym wszystkim jedyny raz który się udało to naturalnie, bez leków. Skończyło się szybko, ale mam wrażenie ze wszystkie leki działają na mnie tragicznie. Trzymam mocno za Was kciuki 😘
 
reklama
Z diagnoz które usłyszałam to: Jeden niedrożny jajowod, pcos, cienkie endometrium, mutacje genetyczne. A to co stawało na przeszkodzie, w międzyczasie to ciagle torbiele, wiec antykoncepcja jako leczenie zawsze po kilka miesięcy, potem nieudana inseminacja, potem cytomegalia która wypisała nas ze starań na pół roku, męża wyniki przez jakiś czas były tez zle, ale się poprawiły. I przy tym wszystkim jedyny raz który się udało to naturalnie, bez leków. Skończyło się szybko, ale mam wrażenie ze wszystkie leki działają na mnie tragicznie. Trzymam mocno za Was kciuki 😘

Aha, Zapomniałam jeszcze o małej insulinooporności. 🙉🙄
Matko bosko 😳😔 sporo tego 😔
Nie ma sprawiedliwości na tym swiecie.
najbardzie wkurza to, jak widzisz taka patologie z 5-6 dzieci 🤦🏻‍♀️😳
Zycze Wam duzo zdrowia i sily ❤️😘
Bedzie dobrze, musi byc. Trzymam mocno kciuki✊🏼❤️
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry