reklama

Staraczki 2022

reklama
Mnie to się zawsze podoba jak ktoś pisze, ze owulke miał tego konkretnego dnia bo miała kłucie jajnika. I ja mam wtedy takie wtf. Mnie jajniki kłują cały miesiąc to bym w życiu na tej podstawie nie wyznaczyła owu:D
I wtedy zawsze przypomina mi się jakiś fragment z jakiegoś programu (chyba rolnik szuka żony - nie wiem) i tam było coś „ jestem w ciąży o to jest już pewne bo boli mnie ząb”
No za każdym razem 🤣
jesu jak mnie w tym cyklu kłuł jajnik! Byłam pewna, że owu była w 9dc. Tak bardzo mnie bolał, że nie miałam wątpliwości😂😂😂😂 o ja durna
 
Wiecie co tak se siedze i myślę. Czy jak my wrócimy do starań to ja będę miała na to siłę, czy to będzie bardziej co ma być to będzie. Jak dostaliśmy wyniki męża w lutym 2021 to się załamałam, ale zaczęłam działać - dieta, suple, ćwiczenia, motywacja. A teraz czuję, ze nie mam w ogóle siły o to dbać, nie ma sensu. I ze po prostu będę żyć normalnie, nie dbać o nic i czekać nie wiadomo na co.
Rozumiem cię doskonale, potrzebowalibyscie jakiegoś nowego bodźca. Tylko nie bardzo mam pomysł co by to mogło być
 
Wiecie co tak se siedze i myślę. Czy jak my wrócimy do starań to ja będę miała na to siłę, czy to będzie bardziej co ma być to będzie. Jak dostaliśmy wyniki męża w lutym 2021 to się załamałam, ale zaczęłam działać - dieta, suple, ćwiczenia, motywacja. A teraz czuję, ze nie mam w ogóle siły o to dbać, nie ma sensu. I ze po prostu będę żyć normalnie, nie dbać o nic i czekać nie wiadomo na co.
Może tak być bo ja tak mam teraz. Niby jedziemy w przyszłym tyg zrobić badania, niby biorę suple, stary coś tam bierze swojego nie wiem nawet na co, No 3 lekarzy mu powiedziało, ze ma „zajebiste” nasienie wiec ma wyje… i w sumie nawet się już nie czepiam go bardzo, ze je niezdrowo czy coś, jak ominiemy seks to tez się nie spinam bo wiem, ze ja i rak tego nie zmienię na zasadzie „widocznie tak ma być” albo nie mam siły po prostu się zadręczać tymi staraniami no to już za długo.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry