• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Staraczki 2022

reklama
Czy może ktos isc za mnie do sklepu, bo ja tak jakoś wymieklam zaraz po ogłoszeniu postanowienia a jeszcze musiałam z Brzegu dojechać do Opola pociągiem i właśnie nie umiem się ruszyć z łóżka?
 
A tak a propos jedzenia czegoś z czymś...
Moja mama zawsze jest w szoku, jak oni tak mogą jeść - przecież się nie można NAjeść. Np. konkretna porcja mięsa mięsa - a do tego jakaś marchewka i groszek na krzyż. Bez dodatków, chleba. Chleb jest do wytarcia sosu z talerza! ;-) Bez tony ziemniaków.
Ale np. kiedyś zaprosiłam tutejszego kolegę z akademika na spaghetti. Przyniósł do tego frytki i chleb. I to jest ok, te 3 węgle razem. Ale mięso? No jak to z czymś?!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry