reklama

Staraczki 2022

Mogłoby tak być gdyby nie fakt, że te zalecenia dostałam w 1dc[emoji23]
Okej dzięki za wyjaśnienie :) pracuję nad tą ferrytyna, ale nie jem mięsa i jest mi ciężko podbić ją bez suplementacji :(

Może po monitoringu stwierdziła, że na pewno będziesz w ciąży, a niby w ciąży się nie zaczyna suplementacji żelaza :D nie wiem, kombinuje :)

Dzięki :) a próbowałaś pić żelazo? Mój mąż miał po operacji solidną anemię i ferroplex postawił go szybko na nogi, a mi ten Floradix też raczej pomaga, bo zawsze miałam żelazo przy dolnej granicy mimo łykania ferra mag czy jakoś tak, a teraz w miesiąc w połowie zakresu
 
reklama
Ferrytyna to tak jakby magazyn zelaza. Jeśli jest blisko dolnej granicy lub poniżej to znaczy ze się rezerwa zelaza kończy. Ja bym uważała.
Uważam, dzielnie suplementuję :D nie badałam nigdy wcześniej ferrytyny, ale żelazo zawsze miałam w dole normy więc wydaje mi się, że dopiero teraz ferrytyna powoli odbija się od dna. Będę kontrolować za miesiąc :)
 
Ah te Medicoverskie świniki, chciałam wydębić skierowanie na żelazo, ferrytynę, b12 i kwas foliowy, to dostałam na morfologię i ferrytynę xD
Też jestem w Medicover, ale jutro idę do nowego gina w innym mieście. Mam już dość tego, że co miesiąc nic konkretnego nie robią, poza tą hosteroskopia. Suplementy tylko, dupki nie dupki i tak co 3 miesiące, bo zobaczymy za 3 miesiące czy pomogło. Chcę czegoś konkretnego. Rozmawiałam w siostra mojego stereo, ona ma 37 lat, stara się już 4 lata, ale stara to za dużo powiedziane. Podrzuciłam jej temat, mówiłam o różnych badaniach, monitoringu, ale tylko zażartowała, że jej koleżanka też ma pcos i tyle. Badania robiła wieki temu, skoro wszystko było ok to ona ma to w dupie. Chyba na cud liczy. Nie chodzi co miesiąc na monitoring, niczego nie bierze poza kwasem foliowym, pracuje po 12 h dziennie, liczy kasę, jeździ po świecie i ma magiczne wyjebongo. Jej to całe odpuszczenie nic nie pomogło jak widać 😂
 
Też jestem w Medicover, ale jutro idę do nowego gina w innym mieście. Mam już dość tego, że co miesiąc nic konkretnego nie robią, poza tą hosteroskopia. Suplementy tylko, dupki nie dupki i tak co 3 miesiące, bo zobaczymy za 3 miesiące czy pomogło. Chcę czegoś konkretnego. Rozmawiałam w siostra mojego stereo, ona ma 37 lat, stara się już 4 lata, ale stara to za dużo powiedziane. Podrzuciłam jej temat, mówiłam o różnych badaniach, monitoringu, ale tylko zażartowała, że jej koleżanka też ma pcos i tyle. Badania robiła wieki temu, skoro wszystko było ok to ona ma to w dupie. Chyba na cud liczy. Nie chodzi co miesiąc na monitoring, niczego nie bierze poza kwasem foliowym, pracuje po 12 h dziennie, liczy kasę, jeździ po świecie i ma magiczne wyjebongo. Jej to całe odpuszczenie nic nie pomogło jak widać 😂
Może aż tak bardzo tego nie chce ;)
 
reklama
Stawiam to na równi z "jak przestaniesz o tym myśleć to zajdziesz" [emoji23][emoji23][emoji23]
FB_IMG_1645525106127.jpeg
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry