Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Hejka, jak tam u was ? Mam pytanie czy polecacie jakieś suplementy do stosowania w trakcie starań ? W sumie nic nie suplementujemy a wyniki z krwi mamy w porządku plus zdrowo się odżywiamy, myślicie ze to ma sens ?
Witam jestem tu nowa. :-)
Mam na imię Dorota i mam 25 lat. U nas sprawa wygląda tak że zdecydowaliśmy się na dziecko ale narzeczony pracuje za granicą także niekiedy jest ciężko trafić w te dni. Próbujemy od lipca , ze 2 razy udało nam się trafić w dni płodne ale niestety się nie udało. Nie wiem dlaczego tak się staje.
Okres mam regularny choć krotki to znaczy że 2 dni takie normalny a ten 3 i 4 to takie resztki. I nie wiem czy to jest normalne. Jeśli chodzi o jakiekolwiek badania nie robiłam. W maju byłam na wizycie i ginekologa to wszystko ok oprócz zapalenia które wyszło w cytologii.
Wydaje mi się że owulacje mam bo na tej wizycie pani ginekolog wspomniała że akuratnie na usg widziała że miała miejsce.
Zastanawiam się nad zrobieniem tych testów owulacyjnych. Nie wiem gdzie szukać przyczyny.
Kochana bo każdy mądry jak jego to nie dotyczy, większość z nas zmaga się z głupimi rozmowami i brakiem wsparcia czy to pierwsze, drugie czy kolejne dziecko. Ludzie patrzą tylko ze swojej perspektywy i mają ciężej zrozumieć innych, dlatego jesteśmy tu, rozmawiamy, wymieniamy się doświadczeniami. Mi przyjaciółki powiedziały, że panikuje i niepotrzebnie zmieniam ginekologów i tak szybko skończyłyśmy rozmowy. Ale no jeden ginekolog stwierdził, że nic dziwnego, że miałam 7 dni okresu 2 dni przerwy i znów 5 dni okresuJa na obecną chwilę największy problem mam chyba z myślami. Jestem bardzo niecierpliwa, wczoraj przypadała owulacja, chciałabym wszystko już. Cierpliwość to nigdy nie była moja mocna stroną. Wizyta w piątek, odliczam dni żeby dostać zielone światło na następny cykl. Czy jest jakaś nauczycielka na pokładzie ? Kolejna rzeczy która mnie męczy to myśl że jestem wychowawca klasy 8 i jak się uda to ich zostawię na sam koniecprzecież nawet nie musi się udać. Jaka ja mam pełną głowa. Jak tak dalej pójdzie to psycholog a nie ginekolog.
Nie mam z kim porozmawiać zupełnie tak na żywo. Nauczyła mnie tego ostatnia ciąża cp. Nikt nie wie o moich planach (oprócz męża). Wtedy wszyscy uznali że to była wpadka, bo jak to 3 dziecko. Wiele przykrości mnie spotkało, nie dostałam wsparcia. Nikt się nie dowie teraz długo długo. Nie potrzebuję później wysłuchiwać bzdur typu nie masz czego żałować bo przecież tego nikt nie planował z ust teściowej .![]()
Myśle, ze dobre podejście. Nie ma do patrzeć na prace i inne okoliczności bo nigdy nie ma dobrego momentu. Ja myślałam na początku starań, zeby znaleść coś na umowe o prace i przez to już 1,5 roku zarabiałabym dużo gorzej i się nie rozwijała. W pracy sobie poradzą, głowa do góryDziękuję. Muszę myśleć o sobie. O tym czego chcę ja. Prawda jest taka, że w pracy nie docenia że myślę żeby jakoś doprowadzić do końca rok, wszyscy bliscy już mi pokazali ostatnio jak mogę na nich liczyć.
Mój cel to moje szczęście. W piątek badania i potem mam nadzieję starania. I niech każdy myśli sobie co chce , a w pracy niech sobie radzą.![]()
Ja na obecną chwilę największy problem mam chyba z myślami. Jestem bardzo niecierpliwa, wczoraj przypadała owulacja, chciałabym wszystko już. Cierpliwość to nigdy nie była moja mocna stroną. Wizyta w piątek, odliczam dni żeby dostać zielone światło na następny cykl. Czy jest jakaś nauczycielka na pokładzie ? Kolejna rzeczy która mnie męczy to myśl że jestem wychowawca klasy 8 i jak się uda to ich zostawię na sam koniecprzecież nawet nie musi się udać. Jaka ja mam pełną głowa. Jak tak dalej pójdzie to psycholog a nie ginekolog.
Nie mam z kim porozmawiać zupełnie tak na żywo. Nauczyła mnie tego ostatnia ciąża cp. Nikt nie wie o moich planach (oprócz męża). Wtedy wszyscy uznali że to była wpadka, bo jak to 3 dziecko. Wiele przykrości mnie spotkało, nie dostałam wsparcia. Nikt się nie dowie teraz długo długo. Nie potrzebuję później wysłuchiwać bzdur typu nie masz czego żałować bo przecież tego nikt nie planował z ust teściowej .![]()
Większość pracodawców ma gdzieśDziękuję. Muszę myśleć o sobie. O tym czego chcę ja. Prawda jest taka, że w pracy nie docenia że myślę żeby jakoś doprowadzić do końca rok, wszyscy bliscy już mi pokazali ostatnio jak mogę na nich liczyć.
Mój cel to moje szczęście. W piątek badania i potem mam nadzieję starania. I niech każdy myśli sobie co chce , a w pracy niech sobie radzą.![]()