hachette
Fanka BB :)
Niestety nic czym można byloby się podzielić z radościąrównież mi miłona milion procent nie będę w stanie być 100% na bieżąco, ale postaram się być chociaz regularnie. No, to co tam ciekawego się podziało?
Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Niestety nic czym można byloby się podzielić z radościąrównież mi miłona milion procent nie będę w stanie być 100% na bieżąco, ale postaram się być chociaz regularnie. No, to co tam ciekawego się podziało?
czy Ty byłaś może na wątki staraczek I połowa 2020??O, nowy temat. Coś o sobie… jestem stara, staram sie za długo i już mi sie nie chceuznajmy to za moje przywitanie
![]()
czy Ty byłaś może na wątki staraczek I połowa 2020??![]()
Oj, ja zupełnie tam nie bywam... jakiś link? ;-)
A to wczoraj to nie był finał? Bo ja nie mam TVN, tylko Playera - i to już odcinek finałowy, prawda? Decyzja + miesiąc później?
Strasznie bez sensu. Ale nie powiem, miło widzieć tu znajome twarze, choć wolałabym, żeby to były wasze kolejne staraniaNiestety nic czym można byloby się podzielić z radością![]()
Chyba od II połowy byłam. Niestetyczy Ty byłaś może na wątki staraczek I połowa 2020??![]()
No właśnie czasami widzę różne wątki na stronie głównej forum, i napotoczą się znajome nicki, ale np Ciebie moja droga nie pamiętam z tamtej grupyDużo z nas tam było![]()
Śmiech przez łzyDużo z nas tam było![]()
To ja w kwesti ruskich tak mam z moim, pół dnia je robilismy a on większość jednego wieczora zeżarł, nawet te do mrożenia co miały być się nie ostałyMy z mężem tez, chociaż on ma lekko niezdrowy stosunek do ruskich, kiedyś zrobiłam 130sztuk, stary poszedł na rower, zrobił 100km, wrócił i zjadł ponad 70. Nie na jednym posiedzeniu co prawda, przez cały dzień. Od tamtej pory powiedziałam, ze koniec, pier*ole, nie robię, wannę bym zrobiła i wszystko zeżre.
Mialam tak ostatnio z racuchami. Zrobilam wieczorem z myślą ze beda na 2 dzien do pracy. Cos ty, wszystkie zniknęły...To ja w kwesti ruskich tak mam z moim, pół dnia je robilismy a on większość jednego wieczora zeżarł, nawet te do mrożenia co miały być się nie ostały