reklama

Staraczki forever!

Jestem, jestem...
oglądałam fotki z dzisiejszego wypadu z Kurczaczkiem na polankę...

u nas bez zmian..., dobrze,ze jest Mikołajek, bo tak, to nie wiem co bym z sobą zrobiła...

Monia, filmiki obejrzę jutro



a co do trzydniówki, to guzik prawda, ze można mieć tylko raz!!! Mikołaj już jest po 2 razach:baffled:
a co z Rureczkami?
 
reklama
Ewciu kurcze... Mam nadzieje, ze to wszystko przejsciowe! Rozumiem, ze nie chcesz rozmawiac o tych tarapatach. Ehh! Jakbys zmienila zdanie pamietaj, ze masz nas. Buziak!
A moze un nie mial czydniowki? Bo sie naczytalam teraz jak na forum panowala i wszedzie uparcie twierdza, ze przechorowana raz i juz odpornosc na cale zycie :dry::confused:
 
Pok, dziękuję, ale niech zostanie tak jak jest...

no, ja tez czytałam, ze tylko raz...
kiedyś Hope pisała, ze jej córka miała kilka razy, a dziś z kobietką w piasku rozmawiałam, i ona też mi mówiła, ze jej mały miał już 3 razy!!! Także ciekawe ile ma się to, do tych ich teorii:baffled:

tylko rzucę okiem które, bo jest ich sporo, które mi się podobają :))
 
No to moze to nie czydniowka? To tak jakby ospe miec 3 razy :confused: A gazetka dzieciowa ktorastam mowi, zeby nigdy czydniowki samemu nie diagnozowac, bo to moga byc tez inne infekcje. Ale kij ich wszystkich wie.

To przegladaj spokojnie :)
 
Pok, proszę... nie wiedziałam, które wybrać...


wielka radość, bo dużo trawki, a troszkę dalej więcej drzew :))
Zobacz załącznik 488718

a nie mówiłam, ze moje dziecko, to będzie jakimś botanikiem :))
Zobacz załącznik 488719

Zobacz załącznik 488720

chwila odpoczynku, oczywiście trawę trzeba rwać...
Zobacz załącznik 488721

i uciekamy do domku
Zobacz załącznik 488725






Pok, byliśmy u lekarza i osłuchowo był czysty, badania idealne... nie ma bata, miał 2 razy 3dniówkę... ;)
a co do ospy, to półpaśca wywołuje ten sam wirus co ospę... ;-) i poniekąd można dwa razy przejść to samo... nie do końca ospa, a jednak ;)
 
Ostatnia edycja:
reklama
Pok, tak, tak udany, a zielsko na pierwszym miejscu :))
ajak pokazałam Mu konika polnego, ale się chichrał jak ten skakał :))
oj dzieci potrafią człeka podnieść na duchu:tak:


a i muszę się pochwalić, ze dał spokój kwiatkowi w kuchni :)) już nie lata co chwila, zeby go podlać... a to dlatego, ze mama posadziła Mu nasionka i ma swoje roślinki :)) a dkładniej papryczkę z danonków :)) i już nawet wzrosła, zebyście widziały jak On się cieszy widząc swoje roślinki :)) wcześniej nawet jak jeszcze nie było, to widział jak je sadziłam i też latał podlewać swoje nasionka :)) Kochany żuczek :))

Maran, odpoczywaj :))



no nic, uciekam do łóżeczka,
spokojnej nocy życzę... :)
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry