Jestem jestem kuleżanki Wy moje
Od godziny jestem w domu i sprzątam i układam i myję...

no cóż, zachciało się mieszkać jak jaka warstwa wysoka, to się teraz ma - tylko, że to głównie G się zachciało, a kuot gównie teraz MA

Goownie ma... GOOWNIE powiadam Wam! Nie ma jak małe, miłe mieszkanko i jasne podłogi przykryte beżami... no nic. Było minęło
Dobra. Tyle odnośnie mojej niewolniczej niedoli.. a z milszych spraw to znowu byłam w IKEA - tym razem tak kombinowałam, żeby Ola była maksymalnie zmordowana i żeby spała. I Spała!!!! A ja po raz pierwszy od roku w spokojności podziwiałam dobra materialne tego świata - te niezbędne i te zbędne :-)
U Kamila na nowy rok szkolny zagościły dwa białe dywaniki HAMPEN i nowy kocyk (też biały) i pojemniki na biurko - oczywiście białe :-) Proszę się nie dziwić, bo u niego w pokoju są czarne meble i czarna glazurowa podłoga i stwierdziłam, że to trochę niezdrowo, tym bardziej, że Kamil uwielbia opuszczać roletę i robić piwnicę

Na szczęście ściany są białe i NIKT tego nie zmieni, chyba że po moim trupie!
LILU polałabyś tego magicznego trunku na młodoDOOPSTWO
RURECKA siem dziś z kuotem gryzła w konspiracji - POTWIERDZAM! I przegryzła się!

I jeszcze kuotu nakazała gryzienie opatentować

Nigdy nie zgadniecie o co CHO..!
MADE co z tom Celebryckom dzisiejszom... Martwię się już prawie
Ojejku i kupiłam taki pięęęękny ręczniczek dla Oli, w kolorowe rybki

))))))))))))))))))) IKEA jest wspaniała!
A tak w ogóle, to jesteśmy w łazience, Ola robi "kąpu kąpu"
