reklama

Staraczki forever!

Moniu kochana ja to chyba jednak będę się upierać, że do 3 miesiąca życia jest naprawdę ciężko nauczyć czegoś maluszka. Zwłaszcza jeśli są problemy z brzuszkiem. U mnie to nocne spanie samo się wyregulowało dzięki stałym rytuałom. Ale mała za chiny spać nie chciała wcześniej niż 22-23 (przez pierwszy okres). To naturalnie jakoś przyszło. I właśnie doczytałam gdzieś, że od 3 miesiąca życia zaczyna pracować jakiś hormon odpowiedzialny za sen nocny i wtedy właśnie łatwiej wcześniej położyć dziecko spać.

Oczywiście później należy układać dzień dziecka tak, żeby nie chodziło spać o 23 - dla mnie to masakra jakaś. Ale to wszystko po 3 miesiącu.
 
reklama
hej :)

moj maz ma niby 5 dni wolnego :) niby , bo w tej pracy to jak wiatr zawieje .. aha i moze pojdzie do innej pracy , mam tylko nadzieje , ze godziny bede ok !!
moze te kilka dni wykorzystamy na odstawiania malego od cyca w nocy ... juz ie boje , ale kurcze mam dosc juz jego pobudek od 3 w kolko i wiercenia sie :/


Asionku 3,4 letnie dziecko to inna bajka. Ja na razie mam 7tygodniowa zosie :) co bedzie zw rom, dwa tego nie wiem. Mialas szczescie, ze Twoje dziecko samo sobie tak szybko pory snu ulozylo ale sama piszesz, ze probowalas przesuwac i nie przynosilo to efektu.
zosia sobie za nieldugo zje, pobawi sie, do wanny, masowanie oliwka, wyciszanie, nie da bize bekanie, gazy, reluks i placz i w sam raz bedzie kolo 22 znow jadla i pojdzie ladnie spac. Dla mnie luz :)
ale juz szczerze mowiac stracilam watek, bo pisze tego posta od godziny...

Czy ktores z waszych dzieci w wieku zosi slinilo sie na potege i memlalo jezykiem, probowalo nim cos z buzi wypchac?

no napewno inna bajka :) ja tylko podalam przyklad taki , ze czesto niestety jak dziecka od poczatku sie nie nauczy zasypiania o wczesniejszej porze to moze to zostac i w pozniejszym wieku
Nat sam zaczal przesypiac od 19 albo wczesniej , do tej 24, 1 w nocy bez przerwy , tego sam sie nauczyl , bo zasypiania na noc uczylismy go rutyna :)

oby Zosi szybko przeszly problemy z brzuszkiem i refluksem !! &&&&&&&&&
u nas te baki tez wybudzaly Natula :/

Dzień bez wycia!!!!!! TAAAAAAADAAAAAAAAAAAAM!!!!!!!!! :-p:-p:-p

Asionku, Poczku - mi Martynka przez pierwsze tygodnie (może miesiące - nie pamiętam już) - chodziła bardzo późno spać - 22-23. Da mnie to była katorga, bo ja to lubię iść spać o 21.........a po porodzie to chciałam spać 19-20..........mój rekord to było pójście spać o 17 :-p:-p:-p:-p No ale wtedy niestety mała mi w nocy po parę godzin nie spała, więc było jak było :-p:-p W każdym razie ja od tej 19 do 22-23 skakałam jak głupia na tej piłce, bo zaparłam się, że ma być spanie o 19 i koniec. Potem jakoś naturalnie się to ułożyło - myślę, że na to właśnie czasu potrzeba. Czytałam gdzieś, że tak do 3 miesiąca życia dziecko ma swój rytm, a dopiero potem zaczyna się to jakoś układać. Oczywiście moim zdaniem dobrze jest pomagać dziecku w ustaleniu tego właściwego rytmu. Stałe pory kąpania, charakterystyczne czynności na wieczór...Ale na siłę nic się nie uda.

I jeszcze co to tego, że wszystkie przeżycia zostają z nami na zawsze......dla mnie temat fascynujący....tzn. jeśli chodzi o moje dzieciństwo to nie mam się z czego cieszyć, ale pisać o tym nie będę. W każdym razie jeśli chodzi o moje dzieci to już to pisałam - przerobiłam dwa modele - dawać się wypłakać i nie dawać się wypłakać. I bliższe mojemu sercu jest to drugie...ale ciężej jest....no i nie wiem jak to dalej będzie - jakie będą skutki za parę lat. Ale wiem jedno - nie ma co się martwić na zapas!


Jeśli chodzi o Made to ją troszkę pomolestowałam przez smsy i wiem, że jej chłopaczki chore niestety - i to dość mocno chyba, bo Borysek to nawet zastrzyki dostał....A praca nieciekawa....ale Made ustawiła sobie dobre godziny, więc jakoś daje radę... I generalnie nasza Made bardzo przeżywa sytuację z Mańkiem i w związku z tym nie jest w stanie teraz z nami pisać, ale bardzo za nami tęskni i bardzo jej BB brakuje...Tak jak BB braluje Made :-(:-(


A ja w kolejny serial weszłam i dopóki nie skończę to nie zaznam chwili spokoju :-p:-p:-p


u nas na szczescie poszlo gladko i bez problemow ze spaniem nocnym ,za to teraz walczymy ... oczywiscie u nas to wina cyca niestety , ale kurcze ja sama nie dam rady walczyc po nocach jak ledwo na oczy widze , do tego maz mi potrzebny ,dlatego tak czekam na te jego wakacje :)
tez uwazam , ze metoda zostawic i dac sie wyplakac nie jest najlepsza no i nie kazdy sie nadaje ... u nas raz bylo tak i nie wiem czy dalabym rade 2 ? chyba , ze juz naprawde bylabym jak wtedy u kresu sil :/

biedna Made i mùaluszki :( pozdrowj ja i zycz duzo zdrowka !!!

witam
a u mnie kryzys malzenski, mam dosc , jestem zmeczona zachowaniem mojego slubnego.
dzis u nas pogoda idealnie pasuje do mojego nastroju, zimno szaro i deszczowo.
milego dni wszystkim

ehhh ci faceci :/ u nas teraz jest ok , ale byl moment , ze mialam ochote mojego na walizach z domu wykopac :/ sil duzo zycze !!

cześć:)

To ja może opowiem jak było u nas. Mam też dobre porownanie u mojej siostry która ma miesiąc młodsza małą niż moja i siostrę która ma 3 miesiące starszego synka niż Wiki. I koleżankę która ma 3 dni starsza córeczkę.
I mam jeden wniosek: Jak chcesz czegoś nauczyc dziecko to rób to od początku. W końcu załapie.
My: od początku założyłam że chcę zeby Wiki chodziła spac po 19 i tak ją przyzwyczajałam. Te same czynności o tych samych porach co wieczór itp... I jakoś załapała, chociaż za chiny nie pamiętam ile wtedy miała.... Na początku nie zawsze zasypiała, ale wtedy leżałyśmy w łózku, tuliłyśmy się itp. I tak samo ostatnio jak miała okres buntu i nie chciała spać - tez nie pozwoliłam wyjść z łózka żeby wiedziała że to czas na spanie a nie zabawę. I tak samo robiła moja siostra z ta miesiąc młodszą córeczką.
Ja podobnie jak Asionek nie wyobrażam sobie nie miec wolnego wieczoru, chociaż czasem takie usypianie dużo mnie kosztuje i zajmuje np 1,5 godz. Ale u nas jest tez tak że jak za późno zaczniemy wieczorne rytuały to potem jest mega płacz.

Koleżanka z 3 dni starsza niunią. Od początku to Michasia "decydowała" kiedy idzie spać i koleżanka nigdy nie podejmowala prób uregulowania tego... Teraz Michasia chodzi spać ok 23... i wszystkie próby zmiany tego nic nei dają.... Młoda się nauczyla że to ona decyduje i już... I dalej się budzi w nocy....
Z kolei moja siostra z tym synkiem starszym o 3 miesiące od Wiki nigdy nie zwracala uwagi o której on chodzi spac i teraz też tak jest... chodzi kiedy mu sie chce - czasem o 20 czasem o 23... i nie da się go juz przestawić... i do tego ciągle budzi się w nocy.

:0


no wlasnie napisalas dokladnie to co ja mysle :))) zgadzam sie z tym w zupelnosci :) kiedys wydawalo mi sie , ze co tam rutyna itd. po co ? a pozniej jak sama zaczelam stosowac rzeczywiscie widzialam ogromna roznice i w zachowaniu Natula i w spaniu no we wszystkim , dlatego caly czas sie staram ja zachowac , wiadomo , ze sa wyjatki niekiedy i tez problemu nie ma :)
teraz czeka nas wyjazd do Pl masa ludzi i wiadomo , ze bedzie innaczej troche ... ostatni pobyt byl bez problemowy i wlasnie w Pl Nat zaczal ladnie pac noca i licze na to , ze moze tym razem bedzie podobnie ? wroci odmieniony hehe i przesypiajacy cale noce :rofl2:



u nas piekne slonko , cieplo az chce sie zyc :) zaraz drzemka mlodego , a pozniej pewnie zakupy , spacer , obiad ....moze nawet w koncu pazury zrobie ? :cool:
 
LILU hehe:-D jaki mms? Ja nic o tym nie wiem......ja właśnie odebrałam kilka esemesów! Hutrem! KILKA!!! Co to się wyprawia? :szok: system szaleje i dupa też :-):-):-))))))))
A co w tym ememesie dostałaś? :-p poka :-p:-p:-p:-p:-p
 
Liluś to nei ja:((
Apropo usypiania to owszem nie da się malucha nauczyć, ale jeśli próbujesz jak jest malutki to ty się przyzwyczaisz a młode w końcu załapie jeśli będzie coś miało stale tak samo... No bo to moim zdaniem tak samo jak z rozumieniem tego co się do neigo mowi - nie masz pewności kiedy dziecko załapie... i jeśli nagle zaczniesz to dłużej to potrwa...
 
Lil to ja byłam, nie poznałaś????;)))
patrzcie, nie poznała...pewnie mój nr usunęła;(((( żartuję;PPPP

witam się po weekendowo, szał na całego, najważniejsze jest to, że dzieci zdrowe (odpukać) a Daniel pobiegł z radością do przedszkola;))

Wioluś co ten twój pan znów wymyśla????takiego to tylko przez kolano...

Lil i Monia obie macie rację jeśli chodzi o rutynę i uczenie maluszka, każda napisała w sumie to samo tylko,że inaczej;))) u nas stałe pory spania, jedzenia i spacerów zawsze dawały i dają najlepsze rezultaty i dzięki temu dzieci śpią po 19 a człowiek ma chwilę dla siebie...

co tam jeszcze.....

Rurka współczuję sytuacji w pracy, no co za durna koleżanka ci się trafiła, ale żeby tak 'pracować' z przedszkolami???? i rodzice nic na to????
 
Ostatnia edycja:
Hahaha Paulinko a ten nr jakiś zupełnie inny! Jak Ty wysyłasz te mmsy??? :-)

Made szalejące dupy??? Gdzie???? :szok::szok::szok::-):-):-):-) O widzisz wpadłaś i od razu jak wesoło!!!!! :-p:-p:-p

Moniu
oczywiście próbować trzeba! Ja się nieźle umęczyłam z tymi próbami i dało się! Generalnie uważam, że każde dziecko trzeba indywidualnie traktować. Każde jest inne. I jednak łatwiej jest pracować kiedy dziecko ma już te 4 miesiące i da się je jakoś "zagadać", zabawić, zainteresować czymś....Młodsze dziecko jak chce spać w dzień to nie ma sposobu, żeby nie spało! Zaśnie w każdej pozycji i w każdej okoliczności....Więc ciężko regulować te drzemki dzienne...Martynka mi spała na początku całe dnie i koniec - nie szło jej wybudzić...Jedynie w wannie nie spała, ale tak w wannie cały dzień to nie bardzo :-p:-p:-p
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry