reklama

Staraczki forever!

reklama
Paulinka hej :) najwazniejsze , ze juz zdrowi jestescie :)))

Lili hehe moj to nawet w wannie spal , zreszta do dzisiaj jak tylko go wloze i poloze to oczy szparki i juz prawie spi :rofl2:
 
lil no fakt ...Made czekamy
Paulina wyobraz sobie ze wyjelam juz bodziaki od ciebie na 80 i sa dobre:szok:. wrazie masz jakies propozycje to pisz;-)
Asionku witaj. trafil ci sie grzeczny egzemplarz. tzn broi ale grzecznie spi w nocy i wczesnie zasypia. z doswiadczenia wiem ze sa dzieci ktore mozna tego nauczyc(Franio) a sa takie ktore duzo nerwow nas kosztuja i same musza do tego dorosnac(Iwa):-)
 
Asionku pamiętam jak pisałaś, że Nat śpi w wannie! Ubawiło mnie to bardzo zawsze :-);-)

Wioluś a Martynka ma kombinezon na 74 i dobry! Uważam, że rozmiar rozmiarowi nierówny!
 
reklama
co do rozmiarow to ja juz na nie nie patrze... szczegolnie na rozmiary podane w miesiacach i centymetrach, te w kilogramach sie jakos zgadzaja ale jak to mozliwe, ze rzeczy 3-6 mcy sa dobre na 7 tygodniowego malucha?! z reszta zauwazylam tez pewna dziwna rzecz - otoz wiekszosc bodziakow z Polski jest krotka a szeroka, te ze stanow sa na przerosniete hamburgerowe dzieci, a ubranka kupione we Francji jakies w sam raz.

a wiecie, ze snilo mi sie, ze zizi sie odezwala, ze jz czeka na koncowke, byla u gina szyjka krotka i minimalne rozwarcie.. haha! ciekawe co u niej!


co do zasad wychowawczych ja sie z wami wszystkimi zgadzam ale najbardziej z lil - moim zdaniem kogos tak malego jak Zosia nie da sie nauczyc. przez pierwsze 3 tygodnie zycia spala caly dzien. teraz w dzien jak nie zasnie wtedy, kiedy jest zmeczona, to marudzi, placze i jest najnieszczesliwszym stworkiem na Ziemi. Poki zalicza 3-4 spania w ciagu dnia (bardzo roznej dlugosci), to nie mam jak nimi manipulowac. Jedyne spanie dzienne, ktore moge zmanipulowac to spanie spacerowe. Do tego ona ma bardzo regularne to spanie. miedzy 16 a 17 zawsze zasypia na min 40 minut (czasem sa to nawet 2 godziny) - to jak ja potem zmuszac do spania o 19? bez szans.
Co do noc, to wydaje mi sie, ze sama sie juz nauczyla. Przerwy w spaniu nocnym trwaja 15min do godziny. Tyle, zeby jesc, beknac i siknac. Problem jest tylko jesli zrobi kupe, to trzeba ja przewijac i nawet jesli robie to prawie po ciemku wybudza sie, usmiecha i zaczyna opowiadac niestworzone historie. Jestem w zwiazku z tym czesto wredna matka, ktora przewija tylko jesli sytuacja naprawde tego wymaga. Ale noc od dnia rozroznia juz na bank. staram sie do niej w nocy nie mowic, jesli juz to szeptem, w pokoju jest polmrok itd. a w dzen jest alas, jasno i jak zasnie to mozna kolo niej odkurzac i trawe kosic i nic :)
a co do stalego rytmu dnia to jak najbardziej! u nas wystarczy zamiast spaceru przejazdzka samochodem i juz jest odrobine bardziej nerwowo.

no i wiola madrze napisala, ze od dziecka wszystko zalezy. bo co ma kot powiedziec? jak ma rozwiazac harmonogram dziennych drzemek skoro one prawie nie istnieja? moim zdaniem Ola sama zalapie w najmniej spodziewanym momencie, a ze jest indywidualistka to zadne metody nie maja sensu.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry