co do rozmiarow to ja juz na nie nie patrze... szczegolnie na rozmiary podane w miesiacach i centymetrach, te w kilogramach sie jakos zgadzaja ale jak to mozliwe, ze rzeczy 3-6 mcy sa dobre na 7 tygodniowego malucha?! z reszta zauwazylam tez pewna dziwna rzecz - otoz wiekszosc bodziakow z Polski jest krotka a szeroka, te ze stanow sa na przerosniete hamburgerowe dzieci, a ubranka kupione we Francji jakies w sam raz.
a wiecie, ze snilo mi sie, ze zizi sie odezwala, ze jz czeka na koncowke, byla u gina szyjka krotka i minimalne rozwarcie.. haha! ciekawe co u niej!
co do zasad wychowawczych ja sie z wami wszystkimi zgadzam ale najbardziej z lil - moim zdaniem kogos tak malego jak Zosia nie da sie nauczyc. przez pierwsze 3 tygodnie zycia spala caly dzien. teraz w dzien jak nie zasnie wtedy, kiedy jest zmeczona, to marudzi, placze i jest najnieszczesliwszym stworkiem na Ziemi. Poki zalicza 3-4 spania w ciagu dnia (bardzo roznej dlugosci), to nie mam jak nimi manipulowac. Jedyne spanie dzienne, ktore moge zmanipulowac to spanie spacerowe. Do tego ona ma bardzo regularne to spanie. miedzy 16 a 17 zawsze zasypia na min 40 minut (czasem sa to nawet 2 godziny) - to jak ja potem zmuszac do spania o 19? bez szans.
Co do noc, to wydaje mi sie, ze sama sie juz nauczyla. Przerwy w spaniu nocnym trwaja 15min do godziny. Tyle, zeby jesc, beknac i siknac. Problem jest tylko jesli zrobi kupe, to trzeba ja przewijac i nawet jesli robie to prawie po ciemku wybudza sie, usmiecha i zaczyna opowiadac niestworzone historie. Jestem w zwiazku z tym czesto wredna matka, ktora przewija tylko jesli sytuacja naprawde tego wymaga. Ale noc od dnia rozroznia juz na bank. staram sie do niej w nocy nie mowic, jesli juz to szeptem, w pokoju jest polmrok itd. a w dzen jest alas, jasno i jak zasnie to mozna kolo niej odkurzac i trawe kosic i nic

a co do stalego rytmu dnia to jak najbardziej! u nas wystarczy zamiast spaceru przejazdzka samochodem i juz jest odrobine bardziej nerwowo.
no i wiola madrze napisala, ze od dziecka wszystko zalezy. bo co ma kot powiedziec? jak ma rozwiazac harmonogram dziennych drzemek skoro one prawie nie istnieja? moim zdaniem Ola sama zalapie w najmniej spodziewanym momencie, a ze jest indywidualistka to zadne metody nie maja sensu.