Uspane

)
POCZEK ja się jednak będe jeszcze "czepiać" i tłumaczyć bo mię to męczy... ja nie napisałam o tym że takiego malucha trzeba czegokolwiek uczyć, bo nauką bym tego nie nazywała. Chodzi o wyrabianie pewnych przyzwyczajeń, które dzieć w pewnym momencie załapie. A Ty dokładnie coś takiego robisz

)) Uczysz Zosieńkę że noc to noc, bo w nocy jest inaczej i ona powoli łapie o co chodzi

Tak samo z zasypianiem. Jak będziesz kąpała ją i wyciszała od np 19 to za jakieś 2-3 miesiące ona załapie i zacznie zasypiać. Wiki też spałą w bardzo różnych porach w dzień i nic z tym nie robiłam, pilnowałam tylko żeby kąpiel i wieczorne rytuały zaczynań o tej samej porze, nawet jeśli niedawno wstała i nie chciała spać, bawiłyśmy się wtedy po tych rytuałach w jakieś spokojne zabawy i w końcu usupiała. Dopiero jak miała kilka miesięcy to zaczęłam pilnować żeby wstawała na kilka godz przed wieczorną drzemką.
No chyba że trafił ci się taki oryginalny egzemplach jak Kocurkowa Oleńka

))))
KOTEK ja cię permanentnie i stale podziwiam za wytrwałość, cierpliwość i pozostawanie w pełnym zdrowiu psychicznym przy Ufolku

))
Ja jestem jednak cżłowiek co lubi przewidywalność i jakoś mi łatwiej jak wiem że najpóźniej o 19 (nowego czasu) Młode zaśnie

) Średnio nam ten nowy czas pasuje ale popracujemy nad tym
ASIONEK, LIL doskonale rozumiem potrzebę wieczoru tylko dla siebie, z książką filmem i odkąd nie karmię nocnie - winkiem co jakiś czas.....
jJa oglądam Supernaturali Kości ostatnio
Miłego wieczoru
