reklama

Staraczki forever!

Bo wiesz Lili... kota dawno temu cos podwiesilo tak wysoko, ze nie potrafi juz tylko siebie widziec, zawsze ma przed oczami cala planete i jej prawdziwe troski :)
Wiec jakis tam wlasny oplakany brak wolnego czasu to jest maly pikus smiechu wart ;) nie mam sumienia uzalac sie nad soba z tego powodu :)
 
reklama
Lil zupa to za mało....muszę w necie poszukać...a może placuszki-racuszki i gulasz z indyka i grzybkami???hmmmmmmmmmmmmmmmm

ja też zmykam, czuję właśnie każdy dysk, który łaskawie mi wyleciał z kręgosłupa....muszę poleżeć....


do jutra, papa
 
reklama
Kuotku, hm... musimy zapytać Oleńkę:sorry: ale kiedy Ona odpowie...;-)
ja w dalszym ciągu jestem dla Niej pełna podziwu... chyba faktycznie geny odziedziczyła z tym spaniem po babci, a raczej z tym niespaniem...

Lili
, jak tak Was czytam o tym cycem, to moge powiedzieć, że szczęściara, ale w marcu, to dla mnie wcale nie było szczęście... byłam mega tym zdołowana:eek: bo jak to tak? Przecież miałam karmić do roku, a nie do prawie 11 miesięcy:laugh2: dziś się z tego śmieję, ale wtedy to nie było śmieszne:sorry:
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry