reklama

Staraczki forever!

reklama
Paulina juz mnie wytlumaczyla. A nabialu nie jem prawie nic. Zero mleka, zero jogurtu, ser raz na ruski rok. Dzis przespala praktycznie caly dzien ale w bujaczku... W koncu szlag mnie trafil z tego bujania, bo spac nie moge tylko bujam a padam, zawinelam sie i poejchalam do kumpeli. Ona z dowjka dzieci, dojechala druga ze swoim kilkumiesiecznym synem, ja z zosia,super hatmider atakosychicznie odsapnelam, ze mimo niespania czuje sie niebo lepiej. Do pediatry dzownilam 3 razy, najpierw byla przerwa na lunch a potem dwa razy zajete. Jutro tam po prostu pojde ale na razie umowie kontrole na koniec drugiego miesiaca i szczepienia. Poobserwuje ja jeszcze troche. Z tego, co na razie sie dzieje widze, ze oja dieta nie ma wplywu. Przez kilka dni lyka coli nawet nie wzielam - bez zmian, slodycz nie jadlam - bez zmian, herbaty z fenkula nie pilam - bz... Podobno niektore dzieci tak maja i juz... Jesli przybiera na wadze i nie placze to nie ma sie co refluksem przejmowac. Zosia na wadze przybierala do tej pory ladnie tyle, ze placze. Ale tez gdyby plakala prz refluks to chyba caly dzien a nie tylko wieczorami (dzis pierwszy raz byla placzliwa w dzien za to wieczorem ogladala zabawki 40min i sobie gadala. Rozdarla sie po kapieli dopiero). Nie wiem czy to refluks czy nie,juz kompletnie nie wiem co myslec. Faktem jest, ze slysze chlustanie, ze gazy odrywaja ja z wrzaskiem od jedzenia (ale teraz przynajmniej beka po chwili a wczesniej darla sie i godzinami nie jadla) i 3 razy zawyl alarm monitora oddechu.
Teraz od 3 godzin spi w bujaczku. Chrapie mlaska, macha raczkami ale spi. 1,5h bujalam ale potem juz nie. Niby nie musze bujac ale teraz sie boje, ze monitora oddechu tam nie ma a slysze co jakis czas chlustanie. I czemu w tym bujaczku sie nawet na jedzenie nie budzi? I czemu spi caly dzien? Obled jakis. Ja sie nie nadaje, za duzo mysle. Od czytania o refluksach i kolkach juz mi mozg paruje.

I znow mi glupio, ze tak o sobie nawijam a tu rurka ma problem pracowy, lil ma klopot z zasypianiem, wiola tarapaty samochodowe, kot olenke niespiaca, asionek zmartwenie cycowe. Ehh

Rureczko pisz z nami czasem. Jakos tak zawsze to roche pomaga. A jak nie masz czasu i sily teraz, to pametaj ze kiedykolwiek wrocisz my bedziemy czekac.

Lil
ja sie naczytalam o smoczkach i kciukach. Dziecko musi miec jakas metde na samouspokojene i najczesciej jest to ssanie. No i lepiej, zeby to byl kciuk niz smok, bo kciuk jest zawsze przy sobie. Nie woada :) ja sie pospieszylam ze smoczkiem i troche zaluje ale mze jeszcze zosia sie ssania kciuka nauczy. Niech sobe martynka ssie kciuk kiedy ma taka potrzebe. To jest jakos spolecznie stereotypowo ganione zupelnie bez powody. Krzywdy tym nikomu nie robi. A jak ja uspakaja i Ulge przynosi to czemu nie? Bo ktos wymyslil, ze to wstyd? Bzdura. Dorosli pija wieczorem alkohol. Pala papierosy, drapia sie po glowie... Kazdy ma cos czym sie wycisza. Ja np krece stopa i robie to absolutnie bezwiednie, dopiero m mi to uswiadomil :)
a pytalas kiedys o strony z serialam ale nie bardzo zrozumialam pytanie. Na watchseries.eu wchodzisz, wbierasz serial, link i ogladasz. Bez limitow, bez napisow.

Kurde zaraz mina 4h od ostatniego jedzenia a ona spi w tym bujaku jak susel. Trzeba bylo kupic kolyske kurcze...
 
Cześć:))

Poczek może pozycja w bujaczku jej pasuje... może jakoś tak jest ułożona że nic jej nie podchodzi do gardełka... bo w łózeczku na płasko... a może mniej ma miejsca w bujaczku i czuje się bardziej jak w brzuchu - podobno niektóre dzieci nie lubią mieć przestrzeni... Współczuję zmęczenia:(( Może jednak zadzwoń po mamę albo po siostre bo łatwiej jest ogarnąć i pomoc dziecku jak jesteś wypoczęta...

Rurka współczuję syt w pracy - mam nadzieję że dasz radę! A co ZUzinek robi bo nie odczytałam...

Wiola no nieciekawie z tym samochodem:(( nie bardzo wiem co doradzić.... I też chętnie poczytam jak odstawiłaś Iwę od cyca:)

Asionek a u nas odwrotnie, nocnego cyca nie ma, za to dziennego nie umiem odstawić... I jak nie je w nocy i się nie budzi to niby ok ale za to o 4 jest wyspana - nawet jak pójdzie spać później...
I Wiki też rzuca jedzeniem jak juz nie chce jesć... i też sama chce i rzadko kiedy daje się karmić... u nas na szczęście rzuca psiakowi więc bałagan taki sobie... ale też nie wiem jak ją oduczyć...

Ewcia to samo mam jak mowię że coś nei wolno, rozbrajający uśmiech i robi to czego nie wolno... taki wiek chyba... mam nadzieję że nie potrwa wiecznie... grunt to nie odpuszczać...

Miłego dnia:)
 
dzien dobry, posiedzialam z rana w przedszkolu bo mial byc logopeda i co ? pani logopedzie pomylily sie terminy i pojechala do innego przedszkola:eek:

Asionek ja nie znam idealnego sposobu na oduczenie od cyca, sama sie tego kroku strasznie balam.okazalo sie ze strach ma wielkie oczy i gorzej ja to przechodz\ilam niz Iwa.
a wygladalo to tak ze mielismy jechac na wesele ( miesiac czasu do tego zostal) no i stwierdzilam ze nie jedziemy bo jak?szwagierka stwierdzila ze zostanie z mala , no ale co z cycem? Iwa miala juz 1.8mca kazdy na mnie patrzyl jak na wariatke ze jeszcze karmie.mala pojechala na dzien bawic sie do szwagierki i wieczorem dzwoni ze mala zostanie u nich na noc a ja przerazenie w oczach ...no ale zgidzilam sie . NIE spala u nich prawie cala noc, wyla , nawet przyssala sie do piersi szwagierki i z tej zlosci ze nic nie leci ja ugryzla, do rana jakos wytrzymali . wtwierdzilam ze skoro Anka jedna nac sie przemeczyla to nie moge teraz tego zmarnowac.Iwa wrocila do domu i bach do cyca , ja jej na to ze sie zepsol i mleczko jest niedobre ,ona w ryk, chwila przytulenia i spokoj , za jakis czas znowu do cyca , wysmarowalam sobie sutki kremem ale to nie pomoglo i tak sie przyssala, osdlaczylam ja szybko i stwierdzilam ze moze amolem wysmaruje smierdzi wiec chyba nie wezmie, i mialam racje , mala zassala i ryk , potem jeszcze kilka razy probowala i pokazywala ze cycy niedobre. w nocy to samo ,pod poduszka amol i co mala sie rozbudzila ja ja do cyca wysmarowanego amolem i tak po kilku przystawieniach nie chciala juz do cyca tylko sie przytulic. najciezsze byly 2 pierwsze noce i 2 dnia a potem zapomniala , tzn wkladala mi jeszcze reke w cycki ale ssac juz nie chciala. jakie bylo moje zdiwiebnie jak po tygodniu od ostawienia iWa przespala mi cala noc( pierwszy raz w zyciu) a potem jak widzialam ze spi juz cale noce to wynioslam ja z sypialni do jej pokoju.o i to tyle. wedlug mnie najwazniejsze zeby sie nie zalamac i nie dac dziecku ssac piersi. wiem ze moja metoda byla drastyczna ale za to skuteczna , szybko pozbylismy sie cyca.


a co do kciuka to ja jestem przeciwna , wole smoczek. smoczek mozesz wyrzucic a paluszek jak dziecko raz sie nauczy to wcale nie jest tak latwo odzwyczaic.mojej kuzynki corcia tez nie wzielam smoczka i pomagala sobie kciukiem , do tego stopnia ze teraz ( mala ma 4 lata) kciuk jest chudszy i tak jakis inny (jakby zdeformowany) , mala chodzi do przedszkola i nawet teraz jak jest zla, zmeczona to ssie kciuka. nie powiecie mi ze to jest normalne
 
Dzień dobry! Oj muszę dużo napisać! W głowie mi już wszystko siedzi - mam nadzieję, że szybko mi się uda. Teraz idziemy myć zęby z dziećmi.

Nocka do kitu, mam piasek w oczach, padam na twarz...Mała znowu co chwilę cyca chciała :eek::cool:

Ale zdążyłam już zupę ugotować i nakarmić dzieci. Sukces....
 
Aha i jeszcze zanim napiszę, co mi w duszy gra cytat:




  • [*=1]Ssanie kciuka występuje u większości niemowląt już w pierwszych tygodniach życia i przechodzi od okresów intensywności do sporadycznego ssania lub zupełnie wygasa
    [*=1]Do około trzeciego roku życia ssanie kciuka raczej nie powoduje trwałych zmian w jamie ustnej i przez wielu specjalistów nie jest uważane za szkodliwe
    [*=1]Warto mieć jednak świadomość, że intensywne ssanie kciuka może narazić dziecko na wady zgryzu i wymowy, zwłaszcza, jeśli trwa bardzo długo
    [*=1]Od około 2 r.ż. można obserwować okoliczności ssania kciuka i stopniowo eliminować je
    [*=1]Nie jest prawdą, że trzeba podawać dziecku smoczek w celu profilaktyki ssania kciuka - u dzieci nie smoczkowanych wcale nie musi wystąpić ten kłopotliwy nawyk
    [*=1]Nie warto walczyć z nawykiem w okresach jego szczególnej intensywności
    [*=1]W przypadku bardzo uciążliwego ssania kciuka niekiedy specjaliści proponują rodzicom podanie dziecku smoczka, warto jednakże poważnie zastanowić się, czy można w jakiś inny sposób zaspokoić potrzeby maluszka i wyeliminować nawyk.


Wioluś mi się wydaje, że ssanie kciuka jest zupełnie normalne i naturalne i nie ma w tym nic złego (a tym bardziej nienormalnego). Jest o wiele lepsze od smoczka, bo dziecko obsługuje się samo. W wieku 4 lat to już najwyższa pora, żeby zerwać z tym nawykiem - ale na spokojnie i zdrowym rozsądkiem. Nic na siłę.


Resztę potem. Dużo będzie. Do Asionka, do Poczka, do Ewci i nie wiem jeszcze co kogo :-p Mam nadzieję, że każdemu coś skapnie :-p:-p
 
reklama
lilus ale ja nie mowie ze ty robisz cos zle tyle ze ja osobiscie jestem przeciwnikiem.wedlug mnie latwiej jest oduczyc dziecko smoczka niz kciuka. wady zgryzu i mowy moze powodowac tak samo nadmiar smoczka jak i kciuka.
wlasnie o to chodzi ze ta mala ma 4 lata i kuzynka jesj tlumaczy , przekonuje , przekupuje a co mala ssie kciuk to ssie, a to dla mnie do niczego dobrego nie prowadzi
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry