no w koncu udalo mi ie nadrobic

kurcze mam jakas jazde , ze w ciazy jestem ide jutro po test

Nat ciagle lazi , a raczej biegac probuje i ucieka nam

niby jest lzej jak sam sie przemieszcza , gorzej na spacerach
no i sam od kilku dni je ... nie chce zeby go karmic za chiny
na szczescie ladnie lyzka czy widelcem operuje i prawie nic mu nie wypada , jet tylko jeden maly problem .. jak juz nie chce czegos to rzuca za siebie , dzisiaj pelnym widelcem rzucil z burakami

jak go tego oduczyc ?? bo rzuca wszystkim i to juz od dluzzego czasu ...
Ja dzis jestem jakas padnieta. Pogoda jakas taka zmienna, duzo spraw w ciagu dnia i teraz co ona steknie to we mnie sie frustracja budzi... Marudzi i marudzi, zasnac nie chce, ani na pilce, ani na rekach, wiec wsadzil ja m w lezaczek i zaczal bujac no i... Smoczekw buzie i kurka spi. Jak przestajemy bujac sie budzi no i co z tego nawet, ze zasnie jak trzeba? Nie moze spac w bujaczku cala noc a jak podniose sie obudzi. No i ja sie pytam k mac skad miec sile na to uczenie samodzielnego zasypiania? Pdziele te wszystkie teorie wychowawcze. Moejak sie ma mame, nianie, babcie, ciocie do pomocy w ciagu dnia, kiedy mozna troche odespac, to sie da a tak to ja chromole.
u mnie brak sil na nocka walke zeby cyca nie dawac ... z zasypianiem bylo ok , bo czlowiek nie rozespany , ale jak w nocy walczyc jak czlowiek ledwo na oczy widzi ?? ehhh musze sie za to zabrac , ale juz mnie ciary przechodza na sama mysl , chociaz moze i bedzie tak , ze strach ma wielkie oczy tylko ?

)
Haha Ewciu a ja na opak to odczytałam! Ty szczęściaro! Zazdroszczę pełną gębą!
tez zazdroszcze , ja to sie juz modle zeby sie sam odstawil , a w to nie wierze , bo jest taki maniak cyckowy , ze

gada do tych cyckow nawet w dzien , glaszcze je , mietoli

i najlepsze kurka suty mi tak masuje , ze juz bez kitu bola jak cholera
dla zainteresowanych studium przypadku - Ola budziła się, kwękała i kręciła całą zeszłą noc, zreszą poszła spac o 22, a dziś w dzień była (hurra!) drzemka półgodzinna ok. godz. 11, Ufolek do tej pory nie okazuje oznak zmęczenia...
Buzi
podziwiam

chociaz u nas 3 dzien 2 drzemki nie ma i od 11 , czy 12 do 19 na nogach jest .. spac nie chce w dzien , za to jak szybko na noc zasypia

nie wiem skad te robale male maja tyle energii ??
Dzień dobry! Oj za dużo tych karmień w nocy....No ileż można?
oj u nas tez noc pod znakiem cyca ... cyc i cyc i jeszcze raz cyc ...
z innej beczki , pamietacie jak pisalam ze samochod nam sie rozwalil ?a wiec stoji u mechanika juz 7 tyg , co chwile znajduja cos innego, utopilismy juz 4tys w niego i wyglada na to ze i tak nie ruszy. bedziemy musieli wziasc kredyt zeby spacic mechanika i kupic inny samochod. rece mi opadaja.
o kurcze Wiola przykro mi bardzo

ale moze jeszcze jakas tam szana jest , ze uruchomia auto ? &&&&&&&&&&&&&&&& !!
LIl ( mam nadzieje ze sie nie pogniewasz)ja na twoim miejscu odstawila bym Martynke od cyca i zaczela z nia wojowac ze samodzielnym spaniem. wiem ze boisz sie krzyku i placzu ale im dluzej bedziesz zwlekac tym bedzie gorzej, mala stanie sie madrzejsza i rozpieszczona i bedzie wiedziala ze zaczne wyc a mama ulegnie i bedzie spala z nia. a gdzie czas dla Maciusia? a gdzie czas dla Mariusza? potrzebujecie troche intymnosci, tego czasu w nocu zeby sie zregenerowac i chociaz poprzytulac.wiem ze latwo mi pisac bo ja mam z Iwa juz to za soba ale warto bylo z nia walczyc.przeciez ja tez sie balam zabrac jej cyca bo nie bedzie umiala spac bez cyca, nie bedzie pila mleka , nie bedzie umiala sie uspokoic ...i co? jak zabralam cyca to wszystko samo sie rozwiazalo. dziecko od razu zaczelo przesypiac noce a jak byl cyc to budzila sie po 6/7 razy tylko po to zeby pocycac, nauczyla sie pic z kubeczka, mleko odstawila na jakis czas ale zjadla cos mlecznego i to w zupelnosci wystarcza.najlepiej jak sie karmi piersia do 6mca(tak mowi moj pediatra)potem mleko matki nie jest az tak niezbedne maluchowi. kochana zacznij myslec o sobie bo sie wykonczysz.troche odwagi i sily do walki. ( mam nadzieje ze sie nie podniewasz ) a jak chcesz to mozemy pogadac o tym na priv albo opindolic mnie mozesz tez na priv
przeczytalam z zapartym tchem !! wlasnie tego bylo mi trzeba

)) !!! nadzieji kurcze , ze da sie i ze nastana w koncu noce bez cyca i przespane !! ja kocham spac z Natulem , ale teraz jak on sie wierci , skacze , kopie to bez kitu mam juz dosc i chce tylko sie wyspac w pozycji jakiej chce , z mezem i pac cala noc bez przerwy !:
takze Wiola jak bedziesz miec chwile napisz mi kochana jak sie za to odstawianie zabrac , dobre rady na poczatek i wogole jak to wszystko ogarnac ?? no i co robic jak bedzie walka noca ? tulic , nosic , zostawiac czy jak ???
od przedwczoraj zaczął rzucać zabawkami i nie tylko...i to Mu taką radość sprawia, ze hej...

wszystko czym rzuci chowam, ale znajdzie sobie co innego...
i dla zabawy wkłada palce do buzi, żeby spowodować odruch wymiotny

i będąc w łóżeczku udało Mu się chafta puścić...

dlatego spania już nie będzie...
u nas rzucanie jest od kilku miesiecy

wszytkim rzuca ... nie wiem jak go oduczyc ?
dobre z tymi wymiotami hehe
moj za to pluje :/ pluje tak , ze az mialam cala brode i na okolo ust odparzone :/ wyleczylam mu to i licze , ze przestanie z tym pluciem w koncu
caly dzien spi... budzi sie na jedzenie, potem placze okrutnie, w gardle cos jej chlusta, cos przelyka potwornie, placze dalej, skaczemy na pilce, przytulamy, zasypia. wtula sie potwornie mocno... odkladam do lzoeczka wrzask. spi tylko przytulona albo bujana w lezaczku. przestaje bujac budzi sie. placze jakims takim cierpietniczym piskiem. ja nie moge sie przekimac, bo musze kurcze bujac. absolutnie nie jestem na nia zla ani nic z tych rzeczy. jestem coraz bardziej zmartwiona jej stanem (trwa od wczoraj) i duza iloscia olbrzymich lejacych sie kup no i jestem padnieta jak nigdy w zyciu. poszla wczoraj spac po polnocy a wczesniej juz nie wiedzielismy co zrobic. ja sie ze zmeczenia prawie przerwcalam, m to juz w ogole mial sile tylko siedziec. ciagle stekala, machala raczkami, kopala nozkami i widac bylo, ze spac chce ale cos jej przeszkadzalo. goraczki nie ma. policzki niby lekko zarozwione ale mi sie ona blada wydaje. nie wiem juz co robic. a nawet jesli wpadne w koncu na to, co robic, to nie bede miala sily tego zrobic... porazka. ostatnimi silami powstrzymuje sie, zeby zadzwonic do mamy i blagac, zbey rzucila prace i do mnie przyjechala... wczoraj musialam wychodzic z pokoju, zeby zosi krzywdy jakiejs nie zrobic, bo przestawalam nad soba panowac, m tez, wiec sie zamienialismy. wszyscy padalismy ze zmeczenia. jakis horror. a dzis spi caly dzien, wiec pewnie tez pojdzie spac po polnocy. ja piernicze... obudzilabym ja, bo wystarczy, ze przestane bujac ale wtedy bedzie znowu strasznie plakac a ja kompletnie nie mam sily a ni jej nosic ani nic. spaceru dzis na pewno nie bedzie...
kurcze Poczek , a moze idzcie jutro do pediatry ? ty karmisz piersia , bo wiem , ze na chlustanie daja specjalne jakies zagestniki do mleka i podobno jest duzo lepiej
a suszarka nie dziala ?? masaz no i moj usypial przy , a jak nie talam pod okapem i tulilam bujajac lekko na rekach i jakos zasypial w koncu ....
ehhh ciezkie a te poczatki i te problemy z brzuszkami daja dobrze popalic :/
ja to jeszcze od samego poczatku sama bylam z Natem , mama przyjechac nie mogla , S 10 dni wolnego tylko dostal i zlecialo nie wiem kiedy , a teciowa tez sie nie pojawila , wsumie jak teraz mysle to i lepiej !
takze rozumiem cie , bo wiem jak ciezko jest ....
aaaa przypomnialam sobie jak ja spalam z Natem

dzieki temu jakos sie wysypialam i on spal
kladlam rogale sobie pod rece z boku , maly na mnie albo na brzuszku lezal , albo z cycem w budzi tak bokiem na jednym ramieniu , a pod poduszka zeby mial wygodnie i ja tez i tak spalismy , wczesniej zeby zasnal bujalam go na moim brzuchu tlustym hehe
to juz byl akt desperacji , ale dla mnie najwazniejsze bylo w koncu spac i to sie naprawde sprawdzilo

jak przeszly problemy z brzuchem bez rzadnego problemu poszedl spac do swojego lozeczka

moze sprobuj tak ??