reklama

Staraczki forever!

O rety znowu mnie wzięły na dywanik :-p

Kochane ja to z Wami wszystkimi bym mogła spać! Z każdą po trochu ;-) Wyściskać, wymasować, wyszeptać dobre słówko do uszka! ♥ A co! ;-)

Lecę i będę później - moja dzidzia nie chce coś spać kurka, a miałam plan pospać razem z nią :eek: To mnie w jajo zrobiła...
 
reklama
wiolu kurka wodna z tym samochodem. tez mielismy podobna sytuacje z moim starym autem, bylo malusie i wiadomo bylo, ze trzeba sprzedac i kupic wieksze zanim zosia sie urodzi i jak na zlosc wszystko zaczelo sie psuc... naprawe wycenili na ponad polowe wartosci samochodu... sprzedalismy go bardzo latwo, bo mimo usterek to bylo super auto a kupilo go dwoch mechanikow samochodowych, sobie naprawili za grosze i sprzedali dwa razy drozej... wspolczuje Ci bardzo, wiem jakie to nerwy.

lilu jak ja twoje posty uwielbiam! i twoje z wiola rozmowy :tak: jedna i druga rozumiem. ehh ale tak jak was czytam, to coraz bardziej sobie uswiadamiam co jeszcze mnie czeka z ta panienka.

nastroj mam dzis okropny ale to nie tu... moze pozniej sie na ofcach wyzyje. wczorjszy wieczor po prostu byl jakims koszmarem. juz nigdy intensywnego dnia z zosia. wczoraj masakra i teraz odsypia...
 
Lili, moje od 30 minut zasypia:eek:
O! Właśnie się śmieje w głos...:eek::eek:
a sprawiłam Mu godzinny spacer przedpołudniem i tak mi się odwdzięcza:sorry2: ale poczekam, wypiję kawkę i jak nie będzie spał, to wtedy wstawię obiadek, zje i może zaśnie, ale już nie będzie spał tyle ile Mu się będzie podobać:-p no chyba, że zaśnie do pół godziny:-)

Poczku, współczuje wieczoru...
 
Poczku rety co się działo?????

Ewciu a moja ciągle nie śpi :eek:

I w ogóle kobitki - ja oba nastawienia znam i rozumiem...Ja z Maciusiem oka zmrużyć nie mogłam! Wywalałam go do łóżeczka jak tylko mogłam...Panikowałam jak leżał z nami....Ogólnie w pewnym momencie zaczęłam mieć duże problemy ze spaniem - np. przed chrzcinami małego 5 nocy oka nie zmrużyłam! Nie wiem czemu...miałam taką depresję, że szok! Tragedia jakaś! No i często powtarzały mi się bezsenne noce. Wtedy nagle zaczęło mi przeszkadzać chrapanie M....Bo jak spałam to spałam. A jak się wybudziłam a ten chrapał to za chiny zasnąć nie mogłam....I pewnego dnia M zachorował - bardzo kaszlał i w ogóle - nie chciał małego zarazić więc na czas choroby przeniósł się ze spaniem do innego pokoju....Jak mi się dobrze wtedy spało! Początkowo nie skojarzyłam tego z tym, że M nie ma obok mnie....Dopiero jak wrócił po chorobie to znowu spać nie mogłam! I wtedy mnie olśniło! Stwierdziłam, że dla zdrowia psychicznego muszę się wysypiać i dlatego tak jest póki co jak jest...No i naprawdę jest mi bardzo wygodnie z tym....I wstając do Martynki jestem o wiele mniej zmęczona niż jak wstawałam do Maciusia...Jeszcze przez pierwsze tygodnie karmiłam go w nocy na siedząco...Koszmar....

Nie mam więc potrzeby tego zmieniać. Bo skoro mi jest wygodnie to żaden zdrowy rozsądek nie ma u mnie szans...:-p:-p

Wioluś już tęsknię!
 
Lili, mój też nie:eek:
Juz po obiedzie i nadal szaleje... oczywiście udając, że zasypia uderzył głową o łóżeczko, że był taki huk:szok::szok: nie zapłakał, ale sliwę na pół czoła ma... może zejdzie...
o właśnie wyrzuca z łóżeczka kołderkę, poduszkę i smoka:eek:

czy ja w tamtym tygodniu pisałam, ze z mojego małego zrobił sie diabełek:eek: nie w tamtym tygodniu jeszcze był grzeczny...
Lili, zaczynam się bać tego posta, w którym napisałaś ze nie chcesz straszyć co będzie dalej:eek:
 
Może źle to ujęłam, ale był którys post, że nie piszesz co to będzie później:eek:

Nie ma spania... teraz ja tego urwisa wymęczę...:growl:
Moje dziecko przeszło samego siebie...


OK 3 kawa, aby to przetrzymać do wieczora...
 
reklama
Hehe Wioluś ♥♥♥♥ Już wiem o co Ewci chodzi - porównałam histerie roczniaka lub dwulatka do tego, co Maciuś teraz odpiernicza i to pierwsze mi się pikuś wydaje teraz. Oj niedobra ciocia ze mnie - straszyć nie chciałam - a najważniejsze, że każde dziecko jest inne, nie ma co się martwić na zapas i być może Mikoś będzie zupełnie innym czterolatkiem niż Maciuś! :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry