Made to nie jest tak ze zastanawialam sie nad tym przez kilka dni ze
byla miedzy nami taka umowa. ja nie czytalam forum przez te kilka dnia
i to Lil mi napisala ze cos takiego miala miejsce.
Nie napisałam, że czytałaś forum, a przeglądałaś PW.
zobacz ze te wiadomosci sa jedna po drugiej i niczego nie usowalam.
To bardzo ładnie z Twojej strony.
gdybym pamietala ze rozmawialysmy o czyms takim to bym sie do tego przyznala.
przeszukalam privy i wiecej naszych rozmow na ten temat nie ma ,
Skoro nie ma rozmów na PW postanowiłaś wszystko zanegować, tak mam to rozumieć?
nie wiem moze esa mi pisalas , nie wiem nie pamietam.
wiem jedno, gdyby miala miejsce taka rozmowa to spewnoscia nie zrobila bym
tak jak zrobilam.najzwyczajniej w sciecie zrozumialam ze to jest prezen dla
moich dzieci i tyle.
Dwie sprzeczne informacje; może pisałam sms'a, albo nie pisałam...?
Możesz nie pamiętać - OK zdarza się, jednak drga część wypowiedzi jest kolejną zagadką....Gdyby miała miejsce taka rozmowa, nie sprzedałabyś ubranek, więc jednak jej nie było.....czy nie pamiętasz? Czy wyparłaś z pamięci dla wygody?
i prosze cie nie ponizaj ani siebie ani mnie i nie oskarzaj o to ze usowam
jakies fragmenty rozmowy, albo zrobilam cos z premedytacja.
Poniżyłam się i owszem, ale nie dlatego, że Ci coś śmiałam zasugerować, a dlatego, że ciągnę tą rozmowę, która mi uwłacza.
Moze i jestem biedna ale swoj honor mam i jezeli cos obiecuje to dotrzymuje
slowa.
A co ma piernik do wiatraka? Kto tu o biedzie wspomina? Pisałam o trudnej sytuacji, ale kto takiej nie miał, czy nie ma?
I na sam koniec już;
Kiedy Wiolu takiego olśnienia dostałaś, że nie uzgadniałyśmy tego, że ubranka mają być przekazane, a nie sprzedane? Czyżby odpowiadając na mojego pierwszego posta PW jeszcze pamiętałaś, a po kilku dniach już nie?
Więcej pytań nie mam.